Lista blogów » Misscosmo15 - blog o lumpeksach, stylizacjach i kosmetykach

Zdenkowane kosmetyki z kwietnia i maja! :)

Zobacz oryginał
 Witajcie kochane :* Dzisiaj mam dla Was post z kosmetykami zdenkowanymi. Publikuje takie posty raz na dwa miesiące, gdyż bardzo opornie idzie mi używanie czegokolwiek :/


Czerwony- nie kupię ponownie
Niebieski- może kupię ponownie
Zielony- kupię ponownie



1. Woda toaletowa Yves Rocher "Mango i Marakuja"- najpiękniejsza woda z YR, szkoda , że to była tylko limitowana, z chęcią bym ją jeszcze kupiła :/ Idealna na lato, bo miała bardzo słodki, dziewczęcy zapach.
2. Woda toaletowa "Circus, Circus" Essence- piękne opakowanie, ale zapach mi nie podszedł kompletnie :/ Za bardzo duszący. Wody nie kupimy już w sklepach, bo była z edycji limitowanej, sprzed ok. 2 lat.
3. Woda toaletowa Barbie- słodka i urocza, używałyśmy razem z siostrą. Bardzo niewydajna, ale kupiłam ją za ok. 5zł na promocji, więc było warto :D

20150603_185342.jpg

4. Żel pod prysznic brzoskwiniowy Born to bio- recenzja <TUTAJ>
5. Olejek do kąpieli rewitalizujący Pat&Rub- bardzo wydajny i ładnie pachnący olejek.. Używałam go zamiast balsamu i sprawdzał się znakomicie. Nawilżał i uelastyczniał skórę, nie pozostawiał filmu. Tylko troszkę za drogi. Mam jeszcze jeden w zapasie. 
6. Krem do rak relaksujący Pat&Rub- plus za świetne opakowanie z dozownikiem i cudną konsystencję. Krem był naprawdę dobry, szczególnie podczas zimy, kiedy mróz dawał się we znaki. niestety, był mało wydajny :( A i cena zbyt wygórowana, chyba zostanę jednak przy Ziaji. 
7. Krem do ciała "so..? kiss me" - dostałam go w prezencie, nie zachwycił. W ogóle nie nawilżał, a jego zapach był okropny. A szkoda :( 

20150603_185202.jpg

8.Suchy szampon Batiste XXL Volume- mój must have w szafce z kosmetykami. Uwielbiam go używać, ratuje moje wtedy, kiedy nie mam czasu ich umyć. I wyglądają wtedy naprawdę dobrze, Bardzo przydatny! 
9. Odżywka Svea- recenzja <TUTAJ> 
10. Szampon do włosów arganowy Joanna- recenzja <TUTAJ> 
20150603_185109.jpg

11. Krem CC Lumene- najlepszy "kremopodkład" jaki kiedykolwiek miałam. świetnie nawilżał skórę, wyglądał naturalnie, nie tworzył maski i miał spf :) sprawdzał się zimą, jak i latem. Był mega wydajny, miałam go ponad rok. Drogi, ale warty swojej ceny. 
12. Eyeliner żelowy Essence- rzadko go używałam, szybko gęstniał, teraz już niedostępny. 
13. Baza pod cienie Inglot- używałam jej bardzo długo, w chłodne dni się sprawdzała, w cieplejsze- makijaż oka szybko spływał. teraz mam o wiele lepszą bazę no name. 
14. Cover stick Essence- kupiłam go jeszcze w gimnazjum, bardzo ciężki i zapychał mnie z lekka. Za to powalał wydajnością. 
15. "Pałeczka" 3w1 Avon- używałam jej w gimnazjum, bo kredka, szminka i błyszczyk miały delikatne, ledwie widoczne kolory. Wreszcie się skończyła! 

20150603_185131.jpg


16. Nawilżające serum z Tołpa- nie polubiłam się z nim, ze względu na małą wydajność, słaby zapach i praktycznie zerowe działanie. Tolpa mnie zaskoczyła, ale teraz niestety na minus :/ 
17. Balsam do ust Me&My Icecream Essence- urocza szminka, która słabo pielęgnowała usta, ale pieknie pachniała i wyglądała. Była z limitowanej edycji. 


18. Krem do twarzy sothys- uczulił mnie i okropnie śmierdział. Teraz używam kremu pod oczy)( tak, na całą buźkę używam kremu pod oczy) Sylveco i jestem o wiele bardziej zadowolona. 
19. Krem Avon solutions- po paru miesiącach używania mi spleśniał :/ A poza tym był bardzo fajny, lekki, wyrównywał koloryt i był w miarę niedrogi.
20. Płyn do demakijażu Akuna- śmierdziały strasznie i kiepsko myły :/ 
20150603_185313.jpg

Próbki:

20150603_185248.jpg

20150603_185220.jpg


Wyrzutki: 

20150603_185428.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.