Lista blogów » balaczka.blogspot.com

ZATOKA WRAKU | NAVAIGO BEACH | ZAKYNTHOS

Zobacz oryginał

Witajcie:) Dzisiaj mam dla Was relację z jednego z piękniejszych miejsc w którym byłam plaży Navaigo inaczej zwanej jako Zatoka Wraku. Nigdy nie widziałam jeszcze wody w tak pięknym turkusowym kolorze, sama plaża to biały żwirek i drobne kamienie (które swoją drogą nie były przyjazne do chodzenia;). Jest kilka legend na temat wspomnianego wraku oraz opowieści jak powstała plaża. Przybliżę Wam troszkę temat:)

1.jpg


2.jpg


3.jpg


4.jpg


Wrak z daleka wygląda na drewniany i dużo starszy, natomiast z bliska jest to po prostu zardzewiały statek, popisany przez turystów. Jest kilka znanych faktów na jego temat. W 1937 roku opuścił stocznię w Glasgow jako MV Saint Bedan. Był statkiem do przewożenia towarów i na przestrzeni lat zmieniał swoich właścicieli jak i nazwy. Ostatecznie w 1975 roku zmienił nazwę na Panagiotis i stał się statkiem przemytniczym (od tamtej pory słuch o nim zaginął). W 1980 roku wyruszył w swój ostatni rejs z Turcji do Włoch. Podobno zatonął w okolicy Smugglers Cove (inaczej nazywana Zatoka Wraku) podczas sztormu uciekając przed strażą graniczną. Miał dostarczyć tytoń włoskiej mafii. Data jego zaginięcia nie jest dokładnie znana najczęściej podaje się tutaj lata 1980-1983. Mówi się również o tym, że został obrabowany i przez kolejne 4 lata nie kupiono na wyspie ani jednej legalnej paczki papierosów;)

5.jpg


6.jpg


7.jpg


Kolejną legendą na temat statku jest to, że Ministerstwo Turystyki postanowiło go wyłowić i umieścić na plaży, aby zrobić z niego atrakcję turystyczną. Ile w tym prawdy niestety nie wiadomo, ale zapewne ilość historii na ten temat przybywa z roku na rok.

8.JPG


9.JPG


10.JPG


11.jpg


Jest to najchętniej odwiedzane i fotografowane miejsce na wyspie. Można się dostać na nie tylko statkiem, nie ma możliwości zejścia do niego z lądu. Opcji jest kilka, wodne taksówki, wycieczki u rezydenta np statkiem pirackim czy poszukanie wycieczki w lokalnych biurach. Ja skorzystałam z opcji ostatniej, dzięki czemu na plaży była nas bardzo mała ilość osób. Popłynęliśmy małym jachtem, mogliśmy podziwiać dzięki temu widoki, wpływać do małych grot i przyjrzeć się innym  dzikim plażom z bliska:) Warto wybrać również tak, aby zobaczyć widok z góry, bo jest naprawdę niezwykły. Mam nadzieję, że fotorelacja Wam się podoba i szykuję kolejne:)

całuję, A

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.