Lista blogów » FOTOstory
Zasypane Zakopane
Zobacz oryginał pon., 29/02/2016 - 22:35Nie lubię tego uczucia, które towarzyszy mi praktycznie podczas każdego powrotu do domu, kiedy jadę samochodem i rozmyślam nad tym, jak czas pędzi nieubłaganie, a chwile, nawet te najcudowniejsze po prostu przeminą, nim zdążymy się obejrzeć. I wtedy zamiast radości z udanego urlopu w mojej głowie próbuje zadomowić się jakiś taki melancholijny nastrój, który podpowiada mi coś w stylu - "tyle wyczekiwania i już po wszystkim, teraz w ten sposób budzisz się po weekendowej wycieczce, a niedługo przeleci Ci przez palce Twoja młodość". I w tym momencie zdaję sobie sprawę, że chyba troszkę przesadzam, a kryzys wieku średniego, to jeszcze nie moja bajka, więc wracam do cieszenia się wspomnieniami i drobnymi rzeczami, które mnie otaczają. Jednak między innymi właśnie z tego powodu bardzo ważnym elementem każdego wyjazdu są dla mnie zdjęcia, pozwalają w jakiś sposób utrwalić to co tak ulotne, a nawet dzielić się tym z innymi. Ale już dość mojego smęcenia, chodźcie zobaczyć to, czym moje oczy delektowały się przez ostatnie trzy dni.
Nigdy nie widziałam takiej prawdziwej górskiej zimy, więc już podczas dojazdu do Zakopanego zachwytom nie było końca, no może prócz momentów, w których zaraz za szybą pojawiała się przepaść i razem z moim lękiem wysokości modliliśmy się, żeby w nią nie wlecieć.
Pierwszego dnia zaliczyliśmy jedynie Gubałówkę i Krupówki, widoczność była kiepska, więc tak naprawdę nie mamy w zapasach żadnych ciekawych zdjęć z tego dnia. Jednak sobota zrekompensowała nam to w 100 %, widok z Kasprowego Wierchu był niesamowity, trafiliśmy z warunkami idealnie i choć po 5 minutach na górze, miałam wrażenie, że zamarznę, to spędziliśmy tam chyba godzinę, na zmianę podziwiając widoki i grzejąc się w restauracji. Drugim zdobytym przez nas szczytem tego dnia był Butorowy Wierch (o ile zdobywaniem określić można wjeżdżanie na wszystkie z nich wyciągami :D).
W dzień wyjazdu przespacerowaliśmy się jeszcze Doliną Kościeliską i tak zakończyła się nasza trzydniowa przygoda. :)
A na koniec nasz widok z okna, niesamowity, prawda? Aż chciało się wstawać z łóżka!
ENJOY! :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



