Lista blogów » Plantofelek

Z rudych na blond czyli jak rozjaśniłam włosy w domu / jak pozbyć się rudego odcienia

Zobacz oryginał

Ostatnio wiele osób pytało mnie w jaki sposób udało mi się rozjaśnić moje rude włosy do tak jasnego odcienia blond. Powiem szczerze że zastanawiałam się czy zamieścić tego posta bo fryzjerką nie jestem, za swoje włosie odpowiadam sama i biorę na klatę wszelkie możliwe konsekwencje...nie chciałabym by ktoś stosując się do moich "rad" zrobił sobie krzywdę, popalił włosy lub osiągnął nieoczekiwany kolorystyczny i niekoniecznie pożądany efekt.
Umówmy się że napiszę jak przeszłam metamorfozę z rudzielca na blondynkę a Wy jeśli będziecie chciały użyjecie tego "przepisu" biorąc odpowiedzialność na siebie, uwzględniając przy tym rodzaj włosów, ich odcień początkowy a także ich ogólną kondycję.
Może tak być?? No to zaczynamy!!:)


Zapraszamy do sklepu Farbowanie i koloryzacja
1aaa1.jpg


W zależności od efektu końcowego czyli tego jaki chcemy osiągnąć (ja marzyłam o bardzo jasnym odcieniu bez żółtych refleksów) musimy nastawić się na rozjaśnianie w kilku etapach.
Nie ma opcji by z rudych włosów o ciepłym odcieniu uzyskać od razu chłodny odcień blondu. Sądzę że już łatwiej by było gdy kolorem wyjściowym jest szatyn lub naturalny chłodny brąz...

ETAP 1
Dekoloryzacja
Powinnam napisać rozjaśnianie. Jednakże produkt którego użyłam raczej nie rozjaśnia a jedynie "wyciąga" ciemny pigment z włosów. Nie zawiera amoniaku i ma całkiem przyjemny zapach.

Zwykły rozjaśniacz śmierdzi, pali włosy, podczas stosowania niejednokrotnie włosy się nagrzewają więc możecie sobie wyobrazić jak silne procesy chemiczne zachodzą w naszym biednym włosiu.
Ok. Podaję nazwę i pokażę fotki ściągnięte z netu bo akurat nie mam już tego specyfiku "na stanie";)

Alfaparf Supermeches

alfaparf%2Brozjasniacz%2B50g%2Bsaszetka.

niebieski proszek cena na allegro około 7-8 zł

Do tego należy dokupić wodę Alfaparf Oxido emulsję utleniającą.

oxido.jpg

Dostępna jest woda 3, 7, 9 i12%. Ja wybrałam 9 % Do kupienia na allegro za około 9 zł.

PROPORCJE
Na jeden proszek 1 i 2/3 wody 9%.

Ważne aby oba składniki dokładnie z sobą wymieszać by nie było niespodzianek.
Mieszankę trzymałam na włosach 40 minut. Na Waszych włosach może to być inny czas. Ale pamiętajcie aby nie był dłuższy niż 45 minut!
Nakładanie najlepiej zacząć od tyłu głowy oraz miejsc gdzie zazwyczaj najpierw nakładałyście swoją dotychczasową farbę (tam pigmentu jest najwięcej).
Podczas trzymania mieszanki na włosach najlepiej lekko przesuwać dłońmi wzdłuż kosmyków by kosmetyk wniknął wgląb włosia. Kontrolujcie stopień rozjaśniania co parę minut!!! Ja cały czas sprawdzałam czy włosy nie "gumkują".

Na poniższej fotce pokażę Wam efekt po rozjaśnianiu i po dwóch farbowaniach.
 Przez jakiś czas męczyłam się z rudymi refleksami na długości około 10 cm od skóry. Pierwsze 4 dni chodziłam w czapce;) Nie będę ściemniać że efekt był od razu zachwycający;)

one.jpg

Widać pomarańczowe refleksy. Zaraz napiszę jak się ich pozbyłam...ale pokolei...

ETAP 2
Farbowanie
Po ściągnięciu koloru Wasze włoski będą zapewne w różnych odcieniach blondu , rudy też się będzie przewijać. No nie będzie dobrze!!!
Ja miałam pod ręką farbę blond rozjaśniającą z Garniera. Może być to inna farba np. Joanna ale musi być w nazwie że jest rozjaśniająca i nazywać się szary blond, srebrzysty blond, popielaty blond.
Nazwa musi sugerować że jest to chłodny odcień zawierający niebieskie pigmenty!!!
Platyna, perłowy, złocisty ODPADA!!
 Jak już pisałam miałam farbę z Garniera Color Naturals 111 Bardzo bardzo jasny naturalny popielaty blond.
Nałożyłam tą farbę i trzymałam około 20-25 minut. Powinnam dłużej ale się bałam;)

Po umyciu włosy miały nadal żółtawy odcień, pomarańczowe refleksy.
Nakładałam na nie tony odżywek i chodziłam w czapce;)
Po 4 dniach powtórzyłam farbowanie ale nakładałam mieszankę tylko na rudziejące kosmyki i było już znacznie lepiej.


Co mogę poradzić na zbicie żółtych i rudych refleksów??
O ile zbijanie żółtych jest całkiem proste bo wystarczy fioletowy szampon np. z Rossmanna do siwych i rozjaśnianych włosów o tyle z rudościami jest już gorzej.

Na początku radziłam sobie z nimi przy użyciu maseczki do włosów z gencjaną
PRZYGOTOWANIE

Do ulubionej maski/odżywki do włosów (ja używam Alterra z owocem granatu) dodajemy ostrożnie niewielką ilość gencjany roztwór wodny (do kupienia w aptece)
Ja nałożyłam maskę do plastikowego kubka i mieszałam w nim patyczkiem kosmetycznym nasączonym gencjaną. Lepiej nie wlewać gencjany bezpośrednio do maski bo łatwo przesadzić i wyglądać później jak kucyk pony. Maska powinna mieć liliowy odcień.
Fioletową maseczkę nakładałam na włosy po myciu i trzymałam około 10 minut. W sumie fajna sprawa bo przy okazji reanimowałam i odżywiałam włosy po zabiegu dekoloryzacji.


Fioletowy szampon do włosów siwych oraz farbowanych na blond

Wypróbowałam szampon Joanny, nic nie dawał. Kupiłam Schaumę w fioletowej butelce i to był strzał w 10! Używam go do tej pory co 2 lub 3 mycie.

Farbowanie pojedynczych pasm bibułą

To było jeszcze gdy widoczne u mnie były rude kosmyki a rozjaśniane pasma miały tendencję do łapania żółtych tonów.
Kierując się zasadą że czerwone tony zbijamy kolorem niebieskim a żółte fioletowym spróbowałam z tym prostym sposobem jakim jest zwilżona wodą bibuła.
Kupiłam taką ciemnogranatową i delikatnie przeciągałam nią po zwilżonych włosach. Potem dopiero mycie i odżywka (już bez gencjany;)

Odpowiedni dobór farby do włosów/farby o chłodnych tonach
Powiem szczerze że miałam w sklepie problem. Właściwie większość farb do włosów blond ma ciepłe odcienie. Z chłodnymi było ciężko. Palette pomimo obietnic na opakowaniu tylko podjaśniał włoski ale nie dawał już tego fajnego odcienia o jaki mi chodziło.
Udało mi się kupić farby  Joanna
Mieszam ze sobą dwa odcienie odcień gołębi i srebrzysty pył i mam taki odcień jak na zdjęciu poniżej:)

IMG02365-20141122-2017.jpg


Wymarzony efekt osiągnęłam stopniowo. Cały czas dbając o włosy i stosując maski, oleje i odżywkę/wcierkę Jantar (o pielęgnacji zrobię osobny post).
Rozjaśnianie rozpoczęłam w lipcu. W sierpniu i wrześniu zrobiłam przerwę od farbowania i dałam włosom odpocząć, hodując przy okazji całkiem pokaźny odrost;)

Proszę Was jeszcze raz abyście tego posta potraktowały jedynie jako wskazówkę. Bardzo uważały i były naprawdę ostrożne.
Odradzam Wam jakiekolwiek rozjaśniacze!
Sama nieraz zrobiłam sobie nimi krzywdę. Z chęcią przeprowadziłabym całą "operację" u fryzjera ale oni zwyczajnie nie są chętni na tego typu akcje. Fryzjer który się kiedyś tego podjął (a miał zrobić ze mnie rudzielca z brunetki) zwyczajnie zmasakrował moje włosie. Miałam na głowie pasemka blond, czarny i rudy i wtedy uratowałam się proszkiem Alfaparf!! Od tego czasu wszystkie zmiany przeprowadzam sama w domu.

Zatem z rozwagą i niech moc będzie z Wami!!!:);)



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.