You are so...
Zobacz oryginał pt., 17/05/2013 - 19:42Zawsze, gdy zaczynam pisać blogowy wpis, to pierwszy temat, który przychodzi mi to głowy to... pogoda. No, ale ileż można mówić o pogodzie? Wiadomo- jest ona nieodzownym elementem naszego życia, obcujemy z nią codziennie i ma na nas duży wpływ. Podobno Polacy to naród wyjątkowy meteopatów- nikt tak jak my nie narzeka na za niskie ciśnienie, nie wyczuwa niekorzystnego biometu itd. Może to jakaś wyjątkowość na swój sposób? Myślę jednak, że pogoda jest uniwersalną wymówką na wszystko, bo przecież zawsze może być za zimno/ za gorąco/ zanosić się na burzę/ padać etc. No i oczywiście to jednak wciąż najbardziej uniwersalny temat do rozmowy. Bo o czym rozmawiać z sąsiadem w windzie? Teraz nie mam windy, ale z 6. pietra trochę się jedzie i tak dziwnie cały czas milczeć, więc w którymś momencie zawsze pada magiczne zdanie odnoszące się do wszędobylskiej pogody.
Ileż to rzeczy zależy od kultury. W Anglii to przecież jeden z najciekawszych tematów. Co więcej, niemalże zarezerwowany dla inteligencji. :)
A dziś mam dla Was zestaw z maxi- znów. Tak, zdaję sobie sprawę, że był już podobny, ale nie TAKI SAM. :D A moją maxi absolutnie uwielbiam i gwarantuję, że jest idealna na pogodę 'ale co na siebie założyć, żeby nie zmarznąć i się nie zgrzać'.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



