U mnie za oknem ciągle widać jesienną pogodę, całymi dniami pada deszcz i szybko robi się ciemno. Aby umilić sobie te ponure i zimne dni zapalam w kominku wosk w jesiennym klimacie i od razu nastrój staje się lepszy. Wosk, który palę w kominku to
Ebony&Oak, czyli połączenie drzewnych nut dębu, sosny, hebanu, eukaliptusa i paczuli.
Wchodząc do lasu czuję świeżość, wilgotność powietrza, zapach runa leśnego i niekiedy wyciętego drzewa, które leży gdzieś nieopodal dróżki leśnej. I wiecie co? Kiedy zamknę oczy i wyobrażę sobie, że stoję po środku lasu, to czuje się jakbym w nim była naprawdę. Czuję tę samą świeżość, a wilgotność powietrza sprawia, że mój nos robi się zimny. Sam zapach jest trochę drzewny, lekko męski (co najbardziej spodobało mi się w tym wosku), powiedziałabym nawet, że z odrobiną bawełny a to wszystko dodatkowo skropione cytrynką. Jest to wosk, który wbrew pozorom jest cieplutki i przytulny. Można się nad nim długo rozwodzić, bo tak naprawdę każdy może wyczuć w nim co innego.
Ebony&Oak trafił na listę moich ulubieńców z czego bardzo się cieszę. Będę do niego wracała jesienią i wczesną wiosną, zimą wolę jednak słodsze zapachy, a latem świeże lub kwiatowe :)
Bardzo podoba mi się obrazek, który doklejony jest na wosk, dlatego scenerię całego zdjęcia też postanowiłam stworzyć w takim właśnie klimacie i z efektów jestem zadowolona :) Zapach nie jest nachalny i nie męczy nosa, ale długo utrzymuje się w pomieszczeniu. Zawsze kruszę do kominka nawet nie 1/5 wosku i w zupełności mi to wystarcza, bo zależy mi na tym aby zapach unosił się w pomieszczeniu, w którym przebywam. Już niedługo będę miała swoje mieszkanko, które całe będzie wypełnione cudownym zapachem♥ Już nie mogę się doczekać ♥
Z czystym serduchem bardzo polecam Wam ten zapach jeżeli lubicie takie nuty zapachowe, myślę, że nie będziecie miały powodów aby się rozczarować.
Wosk pochodzi z drogerii internetowej
iPerfumy.