Lista blogów » Mis Marli
WRZESIEŃ 2017 - PODSUMOWANIE MIESIĄCA | REJS PROMEM STENA LINE DO SZWECJI
Zobacz oryginał ndz., 01/10/2017 - 21:38Hej Kochani! W tym miesiącu byłam mało aktywna na blogu, jednak ostatnio nie mam nastroju na zdjęcia :( Nic mi się nie podoba, a nie chcę wrzucać do sieci zdjęć, które nie są takie jakie chcę.
Wrzesień upłynął mi bardzo szybko, większość czasu pracowałam, ale także wraz z Ukochanym i znajomymi wybraliśmy się na rejs promem do Szwecji, ale o tym za chwilę :)
BLOG
Nadal największym zainteresowaniem cieszył się post z białą sukienką : BIAŁA KOSZULOWA SUKIENKA | GAMISS
Co u mnie?
Tak jak już wspomniałam we wrześniu 4 osobową grupką wybraliśmy się na rejs promem Stena Line do Szwecji, a dokładniej do malowniczego miasteczka położonego na wybrzeżu Szwecji – Karlskrony. Była to moja pierwsza taka podróż, obawiałam się, że okaże się, że mam chorobę morską, albo trafimy na sztorm, na szczęście obyło się bez takich "atrakcji". Wybraliśmy podróż w nocy, by móc zwiedzić Karlskrone. Z Gdyni wypłynęliśmy o 21, w Karlskronie byliśmy o 7, przy czym o 6 musieliśmy juz opuścić kabiny, ale dzięki temu mogliśmy podziwiać piękny wschód słońca. Ach co to był za widok <3
Dobijając do brzegu już można było podziwiać niewielkie wysepki, na których niekiedy mogliśmy zobaczyć małe budynki. Gdy dotarliśmy na miejsce, można było przechować swoje rzeczy w skrytkach (za opłatą) i wyruszyć na zwiedzania miasta. My spakowaliśmy naprawdę najpotrzebniejsze rzeczy na podróż i założyliśmy, że będziemy spacerować z plecakami. Przyznam, że po kilku godzinach miałam już dość chodzenia z ciężarem na plecach i już coraz mniejszą ochotę na zdjęcia, dlatego z Karlskrony wróciłam z naprawdę niewielką ilością zdjęć.
↑ Aspö, szwedzka wyspa archipelagu Karlskrony
Najbardziej w Karlskronie zauroczyły mnie kolorowe domki z białymi oknami– cudne.
Największą atrakcją w tym miasteczku jest niewątpliwie Muzeum Marynarki Wojennej „Marin Museum”. Już sam budynek wywarł na mnie ogromne wrażenie. W muzeum można zobaczyć m.in. modele i rekonstrukcje, okręty, podwodny tunel oraz statek podwodny.
Najbardziej zdziwiło mnie to, że chociaż Karlskrona to dość duże miasteczko to ruch tam jest naprawdę mały. Około 14-17 można spotkać najwięcej ludzi, jednak rano i po godzinie 17 miasto wygląda na opuszczone. Zszokowały mnie również ceny. Jak na nasze zarobki, jest tam dość drogo. Chyba największym zdziwieniem była cena wody mineralnej. U nas za małą buteleczkę zapłacimy około 1-2 zł, tam cena dochodzi nawet do 10 zł.
Zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy na prom i tam zjedliśmy kolację. Pomimo tego, że powoli rozkręcała się impreza na promie i było naprawdę dużo młodych osób (prawdopodobnie jakaś wycieczka) to wykończeni poszliśmy do swoich kajut.
Po powrocie do Polski korzystając z tego, że jesteśmy nad morzem zwiedziliśmy jeszcze Gdańsk, Gdynie oraz plażę w Rewie. Były to bardzo aktywnie spędzone trzy dni :)
Migawki z Instagrama:
Ulubieniec miesiąca:
W tym miesiącu na wyróżnienie zasługuje nie rzecz, nie kosmetyk, nie osoba a sposób spędzania wolnego czasu - GRZYBOBRANIE! Czy też tak jak ja lubicie zbierać grzyby? Ja panicznie boję się kleszczy, pająków i innych leśnych stworzeń, jednak jestem w stanie o tym zapomnieć by móc spędzić czas w lesie w poszukiwaniu grzybów. W tym roku natura jest dla nas niezwykle łaskawa i nikt nie wróci z lasu z pustymi rękami :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






