Wiosenna organizacja szafy / Spring organization of the wardrobe
Zobacz oryginał śr., 11/04/2018 - 22:43
Jednym z nich jest możliwość przeorganizowania swojej szafy.
Podczas przeglądów szaf u moich klientek, zauważyłam, że większość pań ma szafę całoroczną. Całoroczną, czyli mieszczącą wszystko od letnich sukienek, po grube swetry. Zwykle okrycia wierzchnie, jak kurtki i płaszcze są w oddzielnej szafie. Buty również są wymieszane.
Po tradycyjnym przeglądzie szafy doradzam moim klientkom rozwiązanie, które stosuję u siebie od kilku już lat. Mianowicie rozdzielenie tzw. letnich rzeczy od zimowych.
Jak to wygląda w praktyce ?
Dwa razy do roku ( w zupełności wystarczy ), poświęcamy naszej szafie ok dwóch godzin ( w zależności od wielkości szafy, oczywiście) i, jak to ma miejsce teraz, grube swetry, spodnie, płaszcze, futra, ciężkie buty składamy do kartonów, pudeł, czy innych większych pojemników ( po wcześniejszym ich upraniu, oczywiście ) i odkładamy gdzieś wysoko, czy głęboko, gdzie nie przeszkadzając, doczekają do listopada. W szafie i na półkach pozostają tylko te rzeczy, które będziemy nosić przez najbliższe miesiące.
Taki podział szafy ma wiele zalet:
- mniej rzeczy w szafie i na półkach, co powoduje przejrzystość,
- gdy szafa nie jest wypełniona po brzegi, łatwiej w niej znaleźć konkretny ciuch
- w czasie takiej zmiany mamy okazję pozbyć się nienoszonych, nielubianych czy niepasujących rzeczy
- rzeczy nienoszone po prostu nie przeszkadzają
Wiosna a właściwie już lato przyszło niespodziewanie szybko i ja nie zmieniłam jeszcze mojej szafy. Jestem na etapie prania wszystkiego po zimie.
A jak to wygląda u Was ? Podzielcie się swoimi patentami.
Stylizacja
Dzisiaj klasyka. Białe szerokie spodnie i dopasowany krótki żakiet.
Po ostatnim poście, który oburzył kilka osób i przywołał nowych komentujących, dla odmiany zakryłam wszystko, co się dało, czyli długie, luźne spodnie i żakiet zapinany pod samą szyję.
Nie przygotowałam tej stylizacji dla zadowolenia innych, po prostu miałam na to ochotę, podobnie, jak poprzednio miałam ochotę na pokazanie kawałka nóg.
Spodnie mają już kilka sezonów i pokazywałam je już w innych propozycjach, na przykład z płaszczem. Żakiet upolowałam niedawno w second handzie. Urzekła mnie jego prostota.
Nie mogłam się powstrzymać, żeby pod spód nie założyć koronkowej bluzki i o, zgrozo, pokazać jej!
Torebka to już staroć, mam ją chyba z dziesięć lat i tak sobie powraca co jakiś czas.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



