Lista blogów » Konturek

WINTER CHALLENGE

Zobacz oryginał
Moje szycie to nie chaos, jak pisze o sobie moje blogowe guru (klik!), moje szycie to brazylijska telenowela.

Pojawia się z mniejszą lub większą częstotliwością, oscylując na poziomie około pięciu odcinków tygodniowo. Czasem trafią się powtórki, szczególnie gdy pomylę lewą stronę koszuli z prawą. Zanim jednak rozpocznę emisję tasiemca, czytam namiętnie scenariusz – instrukcję szycia. Nie zrozumiem – nie uszyję.
Doświadczenie z pewnym futrzakiem nauczyło mnie, że jak każdy scenariusz wymaga poprawek, tak rozmiary wykrojów jeszcze bardziej. Kiedy w maju jeszcze ubolewałam nad tym, że w moim serialu nigdy nie zagra futrzana kurtka (klik!), tak dziś chyba nie ma dla mnie wykroju, którego nie można by zmniejszyć. Wystarczy zaobserwować proporcje pomiędzy pomniejszanymi fragmentami wykroju i według nich nanieść odpowiednią poprawkę.


DSC_0111.JPG
DSC_0109.JPG


Wracając do telenowel - jeden odcinek trwa jakieś piętnaście minut, nie licząc przerw na reklamy, czyli sumując: kilka godzin... Są zdrady i romanse, rozstania i powroty, zawodzące wycie do maszyny i łzy rozpaczy. Ostatnio akcja nabrała tempa, skromny debiut w Burdzie (klik!) dał mi porządnego kopa, że właściwie wzięłam się za wszystko naraz...

DSC_0085.JPG

Koszula z szyfonu (a właściwie z resztek po sukni ślubnej, jestem eko!) – kołnierzyk już prawie, PRAWIE za mną, czas na mankiety. Burda 09/2013.

j.JPG

Wspominana majowa futrzana kurtka – jestem na etapie pomniejszonego wykroju z rozmiaru 38 do... 32?
Można? Można!

DSC_0104.JPG

Futrzana czapa, którą szyję w komplecie z futrzanymi rękawiczkami – 10/2011 
W planie również ponczo a la boucle... Hmmm, dużo ostatnio mam planów :)


Mam więc głęboką nadzieję, że do Bożego Narodzenia się wyrobię. Albo chociaż do Sylwestra. Buziaki!!! :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.