Lista blogów » Mon Cherries

WHITE LONG DRESS / at the seeside

Zobacz oryginał
1.png

Ostatnie dni to iście wakacyjny czas. Zaryzykuję stwierdzenie, że to (może) najcieplejsze dni tego lata. Temperatura biła swoje własne rekordy, tu i ów przekraczając 37 stopni! Brzmi jak piekło ;)

A gdzie najlepiej spędzać takie piekielnie gorące dni? I co najlepiej wówczas nosić? Pierwsze co mi przychodzi do głowy na tak postawione pytanie to: w domu i nic ;) Ale zwykle nie jest to możliwe i wyjść trzeba. Wtedy najlepiej jest skierować kroki nad wodę (idealnie na plażę, ale jak nie ma takowej w pobliżu, to brzeg rzeki też się nada, a w najgorszym razie można ratować się fontanną lub wodnym wachlarzem). A co najlepiej mieć na sobie w taki dzień? Możliwie mało, możliwie w jasnych kolorach i z naturalnych tkanin. Ja postawiłam na białą luźną sukienkę z lnu - lekka, zwiewna, idealna na upalne lato. Miałam to szczęście i wybrałam dla niej wymarzone tło - brzeg oceanu na Fuercie. Życzę Wam, abyście tego lata znaleźli się w równie rajskiej scenerii!

2.png
3.png
4.png
5.png
6.png
7.png
8.png
9.png
10.png
11.png
12.png
13.png
14.png
15.png
16.png
17.png
Sukienka (dress): no name Sandały (sandals): Zara

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.