What's going on? Czyli kilka słów ode mnie
Zobacz oryginał czw., 16/10/2014 - 11:22Witajcie Kochani :*
Dzisiaj zupełnie co innego niż dotychczas, nie będzie nowej stylizacji, recenzji, wish-listy.. Dzisiaj chcę Wam coś napisać od siebie, tak prywatnie, tak po prostu.
Nie raz widziałam takiego typu posty na innych blogach, ale nie jest to powód dlaczego piszę to co piszę teraz. Więc czemu taki post? Bo wiele się u mnie zmienia.
Jak niektórzy z Was wiedzą zaczęłam studiować. Trudno mi się było przestawić po .. w sumie 5 miesiącach wakacji. Nie nabrałam jeszcze takiego tempa jak bym chciała,ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Nie siedzę całymi dniami na uczelni, są dni kiedy mam zajęcia od rana do wieczora, ale są również dni gdy mam na popołudnie czy tylko wykłady do południa.
Zauważyliście pewnie, że notek jest mniej.. Bardzo Was za to przepraszam, gdy ostatnio miałam czas to wtedy deszcz padał. Ale obiecuję, że w najbliższym czasie na pewno pojawią się nowe stylizacje, których pomysły już mam w głowie.
Szczerze? Przez głowę przeszły mi myśli, żeby zawiesić czy nawet usunąć blog, ale jakoś nie potrafię przekreślić tego w co włożyłam jakąś część siebie, czas, wysiłek. Na pewno Drogie Anonimki by się bardzo ucieszyły, gdybym się poddała. Wiem, że nie mam milionów wejść, tysięcy lajków, setek obserwatorów, ale to co osiągnęłam jest dla mnie pozytywnym szokiem i satysfakcją. Na początku prowadzenia bloga wypełniła mnie euforia, gdy stuknęło 100 wyświetleń, a teraz jest ponad 20 000 Bardzo Wam dziękuję wszystkim i każdemu z osobna, za każdy komentarz, wyświetlenie.. za to, że jesteście.
Mam nadzieję, że również zrozumiecie i nie zostawicie mnie z uwagi na to, że troszkę jest mnie mniej. Planuję zrobić konkursik by jakoś Wam to wynagrodzić.
Życie pędzi w zawrotnym tempie, wszystko dzieje się tak szybko. Codziennie każdy z Nas zdobywa nowe doświadczenia.. dobre czy też złe, codziennie uczymy się czegoś nowego.. w szkole, na uczelni, a przede wszystkim w życiu. Z każdym dniem powinniśmy coraz bardziej doceniać życie, cieszyć się nawet z małych rzeczy, nie zniechęcać się po porażkach, upadkach, lecz wyciągać z nich wnioski, bo nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy i myśleć o tych złych rzeczach w takich kategoriach, że one nas kształtują, sprawiają, że jesteśmy silniejsi i łatwiej pokonujemy kolejne progi naszego życia. Oczywiście ja też nie chodzę codziennie z uśmiechem od ucha do ucha, bo jak każdy mam dni, kiedy siedzę z własnej woli sama, czasem sobie popłaczę, posmucę, ale nie jest to codziennością. Zdarzają się dni, kiedy wszystko, dosłownie wszystko wydaje się bez sensu i nawet ręką się nie chce ruszyć, ale wtedy można naładować baterię by następnego dnia chwytać jak najwięcej z życia.
A żeby nie było nudno to mam jeszcze dla Was kilka zdjęć między innymi z Instagrama na którego Was zapraszam :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










