Watsons Bay
Zobacz oryginał sob., 09/01/2016 - 12:11Siemka! W czwartek miałam troszkę luźniejszy dzień:) dlatego postanowiłam wybrać się na Watsons Bay:) Złapałam autobus i tym sposobem w 25 minut byłam na drugim końcu Sydney! (btw. to nie tak, że można dostać się z jednej części miasta w drugą w 20 minut! o nie;p na to potrzeba ok. 1,5h ja po prostu byłam już na Bondi Beach:) ) Kojarzycie regaty z Sydney do Hobart? Rolex Sydney Hobart Yacht Race to jedne z najtrudniejszych regat żeglarskich, odbywających się na Świecie! Wszystkie jachty wyruszają z Sydney Harbour i wypływają na Morze Tasmana właśnie od strony Watson Bay, więc z samej góry jest cudowny widok! W tym roku zawody zaczęły się 27 grudnia, niestety przechodziły wtedy przez Sydney burze… więc odpuściłam sobie wybranie się tam w tym czasie:)
Watsons Bay to druga zaraz po Point Piper najdroższa dzielnica w Sydney najtańsze domki z praktycznie brakiem podwórka kosztują tutaj$6,476,767 natomiast Poin Piper to bagatela $7,381,887;p W sumie nie ma się co dziwić widoki są <3 cudowne! Spokój, cisza, samochodem 40 minut do City ja bym się mogła stamtąd nie ruszć;p 




Jeżeli z okna mojego domu miałabym taki widok <3 
Tutaj widok na Manly <3 <3
Od strony zatoki znajduje się przepiękna plaża z mnóstwem hoteli i restauracji oraz ogromny park <3 miejsce jest wyjątkowe, ja byłam tam gdy pogoda nie rozpieszczała i to był najlepszy czas <3 kilku turystów, piękne chmury, ciepło, a że padało przez chwilkę i wiał trochę wiatr? I tak czułam się bajecznie <3 A w ogóle to nie mogę się doczekać aż skończy się lato w Australii i zrobi się trochę spokojnie na plażach, jasne nie poopalam się wtedy, ale co tam, będę mogła spokojnie posiedzieć w tych miejscach i je podziwiać:)
Moje ulubione zdjęcie <3



A te piękne schodki prowadzą na plażę nudystów! Serio… trochę się naoglądałam, bo przez przypadek się tam wpakowałam (tak to jest jak się nie czyta tabliczek), ale sami starzy dziadkowie byli.. więc zwiałam… ;p 
Oprócz najdroższej dzielnicy, pięknych widoków itp… na Watsons Bay mieści się Royal Australian Navy. Całe miejsce jest zamkniętym ośrodkiem, gdzie mieści się również szkoła dl młodych oficerów <3

Wrzucam mapkę, żebyście wiedzieli jak to wygląda:)
Spacerując takimi pięknymi ścieżkami wzdłuż klifowego wybrzeża, dochodzi się do latarni morskiej <3 To chyba pierwsza latarnia jaką widziałam w Australii… są ich tutaj setki, ale i jeszcze do tej pory nie miałam przyjemności żadnej zonaczyć:)

Widok z tego betonowego domku! <3


Wcale nie jest jakaś bardzo mała :P Ale fakt jedna z mniejszych, podejrzewam, że przez to że jest usytuowana na wysokim klifie, nie musiała być wyższa:) 
No to tyle na dzisiaj! mam nadzieję, że podobają Wam się zdjęcia i widoki i to w jaki sposób to przedstawiam:) Całuje i pozdrawiam!
A po zdjęciach możecie zobaczyć jak szybko zmienia się pogoda w Sydney:)
Kategoria: Food
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








