Lista blogów » Creamshine
WALCZ O SWOJE MARZENIA
Zobacz oryginał śr., 21/10/2015 - 15:33Jest niedaleko mnie stajnia, często przejeżdżałam obok niej kiedy byłam małą dziewczynką. Z zachwytem w oczach patrzyłam na ludzi, którzy rewelacyjnie radzili sobie w siodle, wielokrotnie prosiłam tatę, żeby zatrzymał się tam choćby na chwilę. Z całych sił marzyłam, żeby nauczyć się jeździć. Niestety moi rodzice nie należą do osób, które są w stanie zainwestować w takie hobby, więc mimo moich wielokrotnych próśb zawsze spotykałam się z odmową. Mijały lata a ja prawie całkiem zapomniałam o moim marzeniu. Pewnego dnia, kiedy byłam w technikum przyszła do nas Pani z propozycją wzięcia udziału w pewnym projekcie. Mieliśmy stworzyć grupę z trudną młodzieżą i razem z nimi uczestniczyć w różnych zajęciach. Pisząc trudna młodzież mam na myśli osoby, które miały styczność z narkotykami, alkoholem i innymi używkami trafiając przez to do specjalnego ośrodka wychowawczego. Kobieta opowiedziała nam na czym ten projekt ma polegać, wytłumaczyła jakie będą nasze obowiązki i na jakie zajęcia będziemy uczęszczać. Cała akcja miała się kończyć wspólnym wyjazdem w góry, więc pomysł był na prawdę świetny a oferta kusząca tym bardziej, że mogliśmy sobie wybrać jedną pasję, którą chcemy rozwijać. Do wyboru mieliśmy różnorodne hobby ale możecie sobie wyobrazić moją minę kiedy padło hasło jazda konna. Jestem osobą nieśmiałą i szczerze mówiąc bardzo się bałam udziału w tym projekcie ale byłam zdeterminowana, szczerze mówiąc to wzięłam w nim udział przede wszystkim ze względu na możliwość rozwijania swojej pasji. Wreszcie miałam możliwość realizacji mojego zapomnianego marzenia. Do udziału w projekcie zgłosiło się kilka osób z mojej klasy ale jazdę konną wybrałyśmy razem z moimi dwiema koleżankami. Pamiętam kiedy pierwszy raz szłyśmy po szkole o stajni, już z oddali widziałam konie i byłam bardzo podekscytowana. Instruktor i cała ekipa miło nas przywitali, zapoznaliśmy się z regułami panującymi w stajni, poznałyśmy konie i ich imiona. Zapowiadało się fantastycznie jednak nieoczekiwanie pojawił się pewien problem. Każda chwila spędzona w stajni sprawiała mi przyjemność, grabienie liści, czyszczenie siodeł a nawet czyszczenie boksów, jednak kiedy dochodziło do jakiegokolwiek spotkania z koniem stałam jak sparaliżowana. Nie wierzyłam, że przez głupi strach mogę wszystko zaprzepaścić ale niestety na to się zapowiadało. Dziewczyny dużo pewniej podchodziły do koni, dla mnie niewykonalnym było wejść do boksu i wyczyścić konia choć teraz wydaje mi się to dziecinnie proste. Choć bardzo się starałam strach za każdym razem brał górę i nie mogłam go przezwyciężyć. Pewnego dnia koleżanka powiedziała mi, że instruktor i cała ekipa stwierdzili zgodnie, że jestem najsłabsza, że moja nauka raczej nie ma sensu bo i tak nie będzie efektowna. To było dla mnie jak kubeł zimnej wody. Kiedy wróciłam do domu płakałam, byłam na siebie zła. Postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę i mimo wszystko wziąć się w garść. Powtarzałam sobie, że muszę być silna a to co wydaje mi się takie straszne tak na prawdę wcale takie nie jest. Przecież inni doskonale sobie radzili więc czemu ja miałabym sobie nie poradzić ? Moja determinacja dała efekty. Mimo to, że strasznie się bałam walczyłam z tym i nie miałam zamiaru się poddać. Szło mi coraz lepiej, byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona. To świetne uczucie byś z siebie dumnym. Po paru miesiącach kiedy projekt się skończył ja nadal chodziłam do stajni, nadal chciałam się uczyć i rozwijać moje umiejętności. Często jeździliśmy na różne festyny dla dzieci, uwielbiałam to. Zdarzyło się nawet, że kilkakrotnie zajmowałam się maluchami, które dopiero zaczynały swoją przygodę w siodle. Teraz ogromnie mi tego brakuje. Kiedy tylko Oliwia podrośnie wrócę do jeździectwa, mam teraz inne marzenie, żeby również ją zarazić miłością do koni. Więc kochani podsumowując jeśli czegoś bardzo chcecie nie ma żadnej siły, która może Was zatrzymać. Walczcie o swoje marzenia bo ich spełnienie to najwspanialsza rzecz na świecie.
Na wszystkie Wasze pytania odpowiem na <Asku klik>
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









