Nadchodzący świąteczny czas może być wyzwaniem nie tylko dla tych z Was, które są na diecie. Każdemu, kto na co dzień próbuje zdrowo sie odżywiać, ćwiczyć regularnie czy podtrzymywać życiową równowagę, zdarza sie odsyłać swoją rozsądną rutynę w stan hibernacji, aż do Nowego Roku. And here they are! Wszystkie świąteczne przyjemności, które mogą się zamienić na co najmniej pół kilograma dodatkowej wagi. Nie oszukujmy sie, będzie to głównie tkanka tłuszczowa. Jak powszechnie wiadomo, dodatkowe kilogramy nie znikają razem ze świątecznymi dekoracjami i raczej nikt nie chce rozpocząć nowego roku wyglądając jak Święty Mikołaj.
Dlatego dzisiaj przedstawię Wam kilka żywieniowych błędów i powiem jak w zamian dokonywać sprytniejszych wyborów. Dzięki temu będziecie mogli czerpać radość ze świątecznych smakołyków bez konieczności odrzucania zdrowych nawyków. :)
mistake #1 you give yourself a cheat day… or days – nie pozwól by każda najmniejsza okazja była powodem do rozpieszczania siebie przy pomocy jedzenia; żadnych wymówek, masz plan i tego się trzymaj; chodzi o to, że oszukiwanie sprawi, że w przyszłości będziesz bardziej narażona na odstępstwa od zaplanowanej diety
mistake #2 you cook and eat lots of „light” recipes – jeśli potrafisz powiedzieć sobie dość po jednej porcji, to przekąski light mogą być dobrym sposobem na zmniejszenie ilości spożywanych kalorii; problem jest wtedy, gdy zaczynasz analizować jak dużo produktu light możesz zjeść zamiast pełnej wersji, bo myślisz, że jest zdrowszy i przecież mniej kaloryczny; zamiast tego ciesz się każdym kęsem, mniejszej porcji pełnowartościowego dania
mistake #3 you save leftovers – lodówka pełna świątecznych pozostałości i ciągłe podjadanie, bo przecież jedzenie nie może się zmarnować; rozwiązaniem może być odesłanie gości do swoich domów z pojemnikami wypełnionymi jedzeniem; wówczas Ty możesz powtarzać: co z oczu, to z serca