Tusz do rzęs INFINITO - COLLISTAR: recenzja
Zobacz oryginał pon., 02/06/2014 - 00:26
Witajcie!
Dawno nic nie pisałam, jednak jestem w trakcie egzaminów na uczelni, lada chwila zaczyna się sesja, więc ciągle mi na wszystko brakuje czasu :-) dziś uwinęłam się z nauką w miarę sprawnie i w końcu znalazłam chwilkę na przygotowanie nowego posta, akurat na jedynce leci "Film o wolnej Polsce", więc i tak zapowiada się, że jeszcze chwilę posiedzę :-)
Zaprezentuję Wam dziś jeden z tuszów do rzęs, którego ostatnio używam w nadmiarze i jestem z niego bardzo zadowolona. Maskara Infinito w kolorze Extra Nero marki Collistar. Produkt występuje w trzech kolorach i w dwóch wersjach - ze szczoteczką wykonaną z silikonu jak i z naturalnym włosiem, ja mam silikonową.
To, co zachwyca mnie w tym tuszu najbardziej, to idealnie rozczesane i mocno wydłużone rzęsy. Jest to świetne rozwiązanie dla Pań, dla których najważniejsze jest to, by każdy pojedynczy włosek był odpowiednio wystylizowany i oddzielony. Muszę przyznać, że faktycznie przed tym tuszem byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego typu szczoteczek, ponieważ nigdy nie miałam silikonowej szczoteczki, która dobrze podnosiłaby moje rzęsy i je ładnie pogrubiała, fakt, że dobrze rozczesują, ale to właściwie byłoby na tyle. Tutaj mamy tusz, który tak naprawdę spełnia wszystkie najważniejsze funkcje - rozczesuje, wydłuża, pogrubia i jest faktycznie Extra Nero - jak sami widzicie, moje rzęsy są bardzo ciemne.
Za takie piękne rozdzielenie wszystkich poszczególnych rzęs odpowiada ten oto pojedynczy, wydłużony rząd silikonowych włosków. Podczas aplikacji obracam w dłoni szczoteczkę, dzięki czemu moje rzęsy stają się pięknie wydłużone, pogrubione i momentalnie rozdzielone - nie musimy ich rozdzielać po aplikacji, co często powoduje skruszenie już zaschniętego tuszu.
Tak tusz prezentuje się na oczach:
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachwycona efektem :) Tusz możemy kupić przede wszystkim w Douglasie w cenie 99zł, lub czasem w promocji za 79zł. Na internecie widziałam go nawet za 69zł, jednak kto to wie ile taki tusz będzie do nas szedł, ile czasu już stał... obawiałabym się kupować tusz w tej cenie z niepewnego źródła.
Tusz w akcji: wykorzystałam go jako zwieńczenie mojego letniego makijażu, w którym główny, kolorowy akcent pada właśnie na oczy.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













