Lista blogów » wersquu

Truth against lie
Zobacz oryginał pt., 11/11/2016 - 20:15Przyjaźń, czy głębsza znajomość opiera się przede wszystkim na szczerości, a co za tym idzie także pełnej akceptacji. Ostatnio miewałam kilka sytuacji, w których moje zaufanie dotyczące szczerości innej osoby zostało podważone. Skłamała, a ja to odkryłam. Bardzo mnie to zraniło i sprawiło, że stałam się w stosunku do niej mniej ufna.
Każda prawda jest dobra, nawet ta najgorsza. Zawsze zastanawiałam się, jaki sens ma kłamanie przyjaciółki, skoro jeżeli jest tą prawdziwą, to bez problemu zaakceptuje lub zrozumie twój problem, czy sprawę. Jeszcze gorsze jest, kiedy prawda wyjdzie na jaw, a bliska ci osoba poczuje się oszukana i zawiedziona, że nie obdarzyłeś jej zaufaniem i skłamałeś. Tej sytuacji doświadczyłam ja i uwierzcie, że to nie jest miłe uczucie.
Może nie jestem typem samotnika, ale często miewam chwile, gdy chce po prostu pobyć sama i odpocząć od towarzystwa innych ludzi. Nie kłamię wtedy bliskich mi osób i mówię szczerze, że chce pobyć sama przez dłuższy czas. Prawdziwa przyjaciółka zawsze to zrozumie. Da ci czas, będzie wspierać i czekać, kiedy się do niej odezwiesz. Ważne jest tylko by tego czasu odpoczynku zbytnio nie wydłużać, bo wiadomo, iż nikt w nieskończoność czekać nie będzie. Wiadomo też i wydaje mi się, iż jest to oczywiste, że z kłamczuchami zadawać się nie warto. Czemu ? W pewnym momencie waszej znajomości możesz zacząć się zastanawiać, co ze słów twojego towarzysza jest prawdą, a co łgarstwem.
Są i ludzie, którzy po usłyszeniu takiej wiadomości po prostu się obrażą. Na co ? Nie mam pojęcia, ale miewałam takie sytuacje. Może czują się odrzuceni ? Sama nie wiem, ale przebywanie non stop, 24 godziny na dobę z przyjaciółką może być naprawdę męczące. Jeżeli ona nie potrafi zrozumieć, że naprawdę potrzebujemy odpoczynku i nachalnie walczy o spotkanie, to należało by się zastanowić nad dalszym sensem tej znajomości.
Może i dobrze, że pragnie kontaktu z nami, lecz jeśli takie zachowanie naprawdę nam nie odpowiada, to może oznaczać, iż nie jest to przyjaciółka dla nas.
Ten post nie należał do bardzo długich, lecz myślę, że dosyć treściwych. Mówiłam o kłamstwie i przyjaźni jednocześnie, gdyż te dwie rzeczy często krzyżują się ze sobą w opisanych przeze mnie sytuacjach. Jednak kłamstwo jest pojęciem szeroko rozumianym. Wiem jednak na pewno, że zawsze prowadzi ono do jednego: zranienia drugiej osoby. W opisanym przypadku - do zranienia przyjaciółki.
Najpiękniejsza przyjaźń to szczera przyjaźń. Nie warto mieć przed sobą sekretów. Wiadomo, że każdy z nas ma swoje sprawy rodzinne, których poza własnym domem się nie rozpowiada. Nie powinno się wtedy owijać koleżanki w bawełnę i zmyślać bzdury. W przyjaźni bądźmy też bezpośredni i dajmy znać, że to nasze bardzo prywatne sprawy, których wyjawić nam nie można. Tak, jak wspominałam wcześniej - prawdziwa przyjaciółka zrozumie i to. Moim zdaniem, lepiej usłyszeć naprawdę otwartą i prawdziwą wiadomość, która może być nawet trochę niemiła, niż sztuczne kłamstwo, które wyda się prędzej, czy później.
Tak, czy siak - prawda, czy kłamstwo.
Wolicie pierwsze, czy drugie - to już musicie wiedzieć sami.
Kolejna sesja, którą wykonał mój fotograf, Karina. Na koniec, jak zwykle wylądowały dwa bardziej artystyczne zdjęcia, które po prostu uwielbiam. Sama stylizacja łączy ze sobą wygodę i elegancję. Ubrałam na siebie trzy ostatnio zakupione perełki zakupowe.
Jeansowe spodnie z przecen w H&M udało mi się upolować za jedyne 30 zł. Porównując z poprzednią ceną - 129,99 zł, to obniżka jest naprawdę ogromna. Drugą przecenową okazją są bardzo wygodne klapuszki z miękkiej pianki, które za niecałe 13 zł kupiłam w New Yorkerze. Głównym punktem stylizacji jest jednak koszula w bardzo znany z portalu Tumblr motyw "grid", czy też biało-czarna krata. Dopadłam ją w lumpeksie i zapłaciłam niecałe 3 zł. Jest to duży rozmiar, ale uważam, że taka wielka wygląda naprawdę fajnie.
Zdarza się wam okłamywać przyjaciół, czy staracie się być szczere i bezpośrednie ?
Zapraszam do pozostałych postów:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




