Tołpa - historia pewnego zamówienia + recenzje
Zobacz oryginał sob., 15/02/2014 - 15:00Czołem! (:
Jak się macie? (: Jak Wam minął wczorajszy dzień? (;
Przybywam do Was dzisiaj z krótką opowieścią o świetnej firmie, na którą się natknęłam dzięki Spotkaniu Vintedzianek - wcześniej jej nie znałam, ale załatwiając sponsorów upominków, miałam z nią bezpośrednią styczność, a w późniejszym czasie bardzo ją polubiłam. Oczywiście mówię o firmie TOŁPA!
Pierwszym moim zaskoczeniem było to, że pochodzą z Kątów Wrocławskich - to zaraz pod samym Wrocławiem, więc to w pewnym sensie moja lokalna firma, a jestem za lokalnym patriotyzmem.
Drugie moje zaskoczenie to podejście firmy do klienta - jest czymś niesamowitym i właśnie o tym chciałabym Wam opowiedzieć na początek (:
Niestety, w wyniku różnych wypadków losowych, paczuszki od Tołpy nie dotarły na czas i nie zostały rozdane w trakcie naszego spotkania Vintedzianek. Tołpa nie zrezygnowała - poprosili o dane do wysyłki KAŻDEJ z uczestniczek i wysłali paczuszki dla każdej z osobna. Strasznie mnie to urzekło! Dodatkowo, pani Olga, z którą załatwiałam sprawę, była przemiła i dopytywała się, czy do wszystkich na pewno dotarły paczki.
Przyszły do nas takie produkty:
Co do wspaniałego podejścia do klienta, oto przykład, czyli e-mail, który przyszedł na moja skrzynkę z okazji świąt Bożego Narodzenia:
Najfajniejsze są jednak PSy (pojawiają się nie tylko w mailach, również na produktach!):
Później skończył mi się żel do demakijażu i wymyśliłam sobie, że chcę kupić kolejny. Okazało się, że już go nie produkują, więc trzeba było szukać co innego. Wypróbowałam chusteczki, płyny, gąbeczki - wszystko fajne, ale to nie to. No i w Rossmannie znalazłam właśnie taki żel jaki chciałam, z Tołpy. Jedyny problem był taki, że ten żel był w mini wersji, co mi się kompletnie nie opłacało.. Obeszłam kilka Rossmannów, Superpharm - nigdzie nie znalazłam pełnej wersji. No to cóż, ostania deska ratunku - sklep internetowy! No i znalazłam (:
Założyłam sobie konto, przyszedł kolejny sympatyczny e-mail:
A zaraz za nim niespodzianka:
Pierwszym produktem, który chcę Wam przybliżyć jest nawilżające mleczko-nektar z serii Tołpa botanic, amarantus.
Zbliżenie na wszelkie opisy od producenta:
Aktualnie, jestem też w trakcie testowania płynu micelarnego z białych kwiatów - póki co za wcześnie na jakiekolwiek oceny, ale raczej nie zauważyłam żadnych problemów. Nie podrażnia, dobrze oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń i przyjemnie pachnie. Jedynym minusem jest dla mnie opakowanie, a raczej dozownik - ale o tym opowiem następnym razem (:
Podsumowując, produkty bardzo mi przypasowały - jedynym minusem jest cena (dosyć wysoka), ale z drugiej strony - płacimy za jakość...
A Wy? Miałyście styczność z kosmetykami Tołpa? (:
Strona internetowa: www.tolpa.pl
FB: https://www.facebook.com/tolpamniejwiecej?fref=ts
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
























