Ten czas.
Zobacz oryginał ndz., 13/05/2018 - 23:55Gdyby tak ktoś łaskawie mnie wysłuchał i zechciał lekko zwolnić ten mechanizm zwany życiem. Przecież to zawrotne tempo to musi być jakaś usterka! Myślę, że nie tylko ja rozpływałabym się w zachwycie. Cóż, tymczasem każą biec... W międzyczasie minęła Majówka, długa, obfitująca w spotkania i rozpieszczająca pogodą. Wyjątkowo udana i przyjemna. Jak zapowiedź czegoś dobrego. Dobry duch wakacji... Kolejne powitanie sezonu w Porcie Chałupy. No i zmiany, które od dawna czułam w powietrzu. Bo to nie tak, że znowu sobie zrobiłam wakacje od bloga. Intensywnie o nim myślę i wściekam się na siebie, że nie mam czasu i mocy, ale mam nadzieję, że to również ulegnie w końcu zmianie. Wszystko się unormuje i poukłada. Muszę tylko stabilnie stanąć na nogach, bo na razie, to pod moją deską fale, a pewności jeszcze brak. Jakbym weszła na nią w szpilkach...
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















