Taylor Swift <3<3 ANZ Stadium, Sydney
Zobacz oryginał ndz., 29/11/2015 - 10:52Witajcie Kochani! Wracam do Was z kolejnym postem, tym razem z moimi wrażeniami po koncercie Taylor Swift w ANZ Stadium w Olympic Park! <3 Zacznę od tego, że nigdy nie byłam fanką Taylor:) Jej pierwszy singiel ‚love Story” pamiętam, że jeszcze jako gimnazjalistyka, albo licealistka, nie pamiętam- bardzo lubiłam, ale na tym się skończyło;) dopiero w zeszłym roku Taylor ujęła mnie piosenką Shake It Off! Zaczęłam jej słuchać w momencie gdy uporałam się z pewnymi sprawami i kojarzy mi się z bardzo dobrymi chwilami w moim życiu, ponadto gdy tylko pojawiała się gorsza chwila ta piosenka wprowadzała mnie w nieziemski nastrój i potrafiłam tańcować przy niej do utraty tchu:) zresztą do tej pory tak mam!
Mieszkam kilka kilometrów od Olympic Park, czasami wybieram się tam na spacer albo pobiegać, także miałam koncercik dość blisko:) 28 litopada miały miejsce dwa wydarzenia w Olympic Park: Koncert Taylor Swift oraz Stereosonic (btw. do tej pory możecie oglądać relacje na Snapchacie ze Stereosonic Australia, zobaczycie ile było ludzi. Jak dodacie do tego 76 tyś. osób które były wtedy na koncercie Taylor, robi się całkiem niezły tłum.)
Na zdjęciu powyżej ludzie dopiero się zbierali:) Godzinka 19:00. Punktualnie o godz. 19:15 imprezę rozpoczął australijski wokalista, znany również w Polsce ze swojego hitu „Riptide” Vince Joy ! Świetny wokalista, świetna muzyka, bardzo cieszę się, że mogłam zoabczyć i usłyszeć go na żywo. Polecam posłuchać również innych kawałków, chociażby na Spotify:) Warto!
Ponad godzinny koncert, przy Riptide podziwialiśmy zachód słońca;p
Tutaj już troszkę więcej ludzi, 15 minut do rozpoczęcia koncertu:) Byłam przekonana, że będzie opóźnienie, w Polsce może na wielu koncertach nie byłam, ale każdy miał przynajmniej 20 minutowe opóźnienie. Taylor weszła na scenę punktualnie!
Zanim wybrałam się na koncert trochę ubolewałam, że nie udało mi się kupić lepszego miejsca, ostatecznie nie żałuje, jak porównywałam moje nagrania ze zdjęciami i nagraniami innych, którzy mieli miejsca na murawie… no to moja perspektywa znacznie lepsza:D serio!
Co do samego koncertu… Dla mnie był niesamowity, świetnie pobawiłam się przy piosenkach, które są przyjemne w odbiorze i dodają dużo pozytywnej energii:) Taylor zrobiła naprawdę niesamowity show! Byłam w szoku, nigdy nie widziałam tak super zorganizowanego koncertu. Każdy dostała bransoletkę przy wejściu, więc cła sala świeciła się w rytm piosenek, na różne kolory:) może to normalne, dla mnie to było Woooow! <3 

Dodam kolejny już raz, że żadne zdjęcia czy filmiki, nie oddają tego czego się naprawdę doświadcza uczestnicząc w czymś takim, na koncet przyszło 76 tysięcy osób, to o 4 tysiące osób więcej niż jest w stanie pomieścić warszawski Stadion Narodowy <3 
Oczywiście Shake It Off było ostatnią pozycją na liście:) No i zakończenie było dosłownie bombowe!


Wydaje mi się, że nawet ktoś kto nie nie jest jej fanem, mógł się świetnie pobawić;p jak np rodzice dziewczynek i chłopców w wieku 9-14;p którzy towarzyszyli swoim pociechom jak i mnóstwo osób w moim wieku, a także grupki sexy 40stek z lampką szampana w ręku:) Także wiek nie grał roli:) Wszyscy świetnie się bawili! Na koniec dodam, że koncert trwał 2h z groszem! Byłam w szoku, bo myślałam, że to będzie maaax! 1,5h show:) a tutaj miła niespodzianka i zdecydowanie dobrze wydane $100!:) Teraz czekam na Eda! Taylor postawiła mu dużą poprzeczkę, zobaczymy jak on się spisze:)
Kategoria: Fashion, Travel
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









