Lista blogów » Amour-15
TANGLE TEEZER - PODRÓBKA VS. ORYGINAŁ
Zobacz oryginał wt., 28/04/2015 - 20:39Cześć!
Post miał pojawić się już bardzo bardzo dawno, ale ciągle brakowało mi czasu. Stwierdziłam jednak, że dodać go trzeba, bo być może komuś z Was w jakiś sposób pomoże. Dziś będę mówić o kultowej szczotce do włosów tangle teezer oraz o jej bardzo taniej podróbce.
Pierwszą szczotkę z tangle teezer jaką miałam była ta w wersji kompaktowej. Dostałam ją już w sumie rok temu od moich przyjaciółek. Ciszyłam się jak dziecko, bo było to moje marzenie. Do tego dziewczyny wybrały mi szczotkę w piękne owieczki:
Byłam tak z niej zadowolona, że postanowiłam skusić się na wersję Orginal i jakoś w czerwcu zeszłego roku kupiłam swoją różowo - fioletową szczotkę. Była akurat promocja w Hebe więc się skusiłam :) Z tego co pamiętam zapłaciłam za nią ok. 35 zł.
Nieco później robiąc zakupy na ebayu dodałam do koszyczka podróbkę tej szczotki która kosztowała mnie... 5 zł, a wysyłka była darmowa. Stwierdziłam, że warto sprawdzić jak będzie się sprawować. Wydaje mi się, że szczotki za 5 zł z ebaya to te same które były dostępne kiedyś w Biedronce.
Pierwszą przewagę jaką ma oryginał to pudełko. Co prawda plastikowe, ale jednak jest. Szczotkę z ebaya otrzymałam w bąbelkowej kopercie, więc trochę kiepsko. Kolejna przewaga oryginału to możliwość wybrania sobie koloru, obecnie jest ich bardzo dużo. Kiedy ja zamawiałam swoją szczotkę były tylko czarne. Po kilku miesiącach używania oryginalna wygląda nadal bardzo ładnie, natomiast podróbka wypada dużo gorzej:
Podróbka jest też dużo lżejsza, daje wrażenie takiej pustej w środku, natomiast ta oryginalna jest już cięższa, jakby wykonana z lepszego materiału, przez co lepiej się ją trzyma w ręce. To już tyle jeśli chodzi o różnice.
Obydwie szczotki są tak samo wyprofilowane. Plastikowe włoski są tej samej długości, w oryginalnej szczotce są może nieco bardziej miękkie, ale to bardzo mała różnica.
Obydwie szczotki wspaniale radzą sobie z poplątanymi włosami. Minimalnie delikatniejszy jest oryginał, ale podróbka też dobrze rozczesuje włosy nie ciągnąc ich, mam jednak wrażenie, że przy oryginale idzie to nieco sprawniej. Natomiast ząbki tych szczotek są w sumie identyczne wizualnie, tak jak pisałam wyżej podróbka jest troszkę twardsza, ale nadal nie szarpie włosów.
Ogólnie rzecz biorąc najbardziej zadowolona jestem z oryginalnej Tangle Teezer, ale tylko dlatego, że wygląda ładniej niż podróbka. Jeśli jednak chodzi o poziom komfortu przy każdej szczotce jest on podobny. Oryginalna TT może lepiej trzymać się w ręce ze względu na swoją ciężkość. Kompakt zaś to już zupełnie inna bajka we względu na rozmiar - czesze równie dobrze, ale jest najmniej wygodna, mimo to mam ją zawsze w torebce.
Jeśli szkoda Wam pieniędzy na oryginalną TT (chociaż te szczotki sporo potaniały!) warto skusić się na podróbkę za piątaka. Swojego czasu były w Biedronce w różnych kolorach z jakimś suplementem za 13 -14 zł więc to też była dobra opcja. Myślę, że sprosta Waszym oczekiwaniom jak jedna tak i druga.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



