Lista blogów » Neonowa Strzała

take a smile

Zobacz oryginał
1%2BIMG_7213%2BNS.JPG
2%2BIMG_7196%2BNS.JPG
7IMG_7178%2BNS.JPG
3AIMG_7144%2BNS.JPG
4%2BIMG_7160%2BNS.JPG
5%2BIMG_7216%2BNS.JPG
6%2BIMG_7164%2BNS.JPG
sukienka (H&M), koszula Mishmash | buty, torebka Zara | szal Parfois | bransoletka House of Mima 

zdjęcia: matkapollka 


Tu zwisa, tam coś powiewa, czyli kolejne połączenie bardzo w moim stylu.  O kupnie sukienki (którą kiedyś odrzuciłam w sklepie) zadecydowała koszula. Widząc oczami wyobraźni te dwie rzeczy w jednym zestawie, momentalnie trafiły do koszyka i kilka dni później do mojej szafy. A w Mishmash aktualnie trwonię swoje oszczędności. Pola poleca odlajkować ich stronę, aby nie kusiło. Zdaje się, że to genialny pomysł, z pewnością ekonomiczny :D

Dobra, ale co tam ubrania, resztę widać zresztą na zdjęciach. Ostatnio doszłam do wniosku, że my Polacy, jako naród, mało się uśmiechamy. Nie mówię, że wszyscy. Żyją osoby w tym kraju, które czasem aż tyle się "szczerzą", że można podejrzeć w tym nutę fałszu. Czasem sama tyle się szczerzę (dobrze, że nie widzicie wszystkich zdjęć z sesji, na niektórych wyglądam jak rycząca kobyła :D), że później dotyka mnie ból policzków i pytające spojrzenie przechodniów. Ale już tak mam, tryskam energią, staram się zarażać uśmiechem i wymagam od innych, aby też tacy byli (M. najbardziej na tym cierpi, ale on spędza ze mną niemalże 2/3 dnia). Wymagam, choć staram się pojąć, że nie każdy tak potrafi. Nie każdy jest optymistą i nie każdy widzi świat przez różowe okulary. Nie każdy potrafi widzieć pozytywy w negatywach. Nie każdy potrafi być każdego dnia, choć przez chwilę, szczęśliwy. Nie każdy potrafi uśmiechać się do obcych. Nie każdy potrafi rzucić to co robi z niechęcią i zabrać się za to, co kocha. Nie każdy potrafi kochać ludzi. Nie każdy potrafi choć ich akceptować. Nie każdy potrafi akceptować siebie samego. Nie każdy KOCHA siebie samego. A może potrafimy? Może to kwestia chęci? Tego wszystkiego można się nauczyć, ale tu chodzi o nas, o to, czy przemawia przez nas chęć zmiany. Czy przemawia chęć innego życia. A może chęć odczuwania radości nawet z najmniejszych rzeczy. Chęć kochania. Chęć działania, tworzenia, kreowania. Wszystko siedzi w nas, w naszych głowach. Jedynymi osobami, które nas zatrzymują, jesteśmy my sami. Nie ten okrutny Wszechświat nie dający nam wszystkiego, co byśmy chcieli mieć, a my sami. Nasze słabości. Nasze marudzenie. Nasze niewierzenie w siebie. Nasze skreślanie marzeń, zanim postawimy choć pierwszy krok. Tłumimy je leżąc na kanapie. Nasze życie szczęściem innych. I ta zazdrość, która nieustanie przez na przemawia. A może by tak pozostawiać za sobą marudzenie i przełożyć je na pracę? Może to jest pora na zauważenie swoich wartości? Może pora nie marnować czasu na puste słowa, bo nadszedł czas dziań? Może pora wymyślić coś, co by nas totalnie zaabsorbowało? Może pora zakończyć życie życiem innych i zacząć pracować na własne sukcesy? Może pora docenić to, co ktoś robi i brać przykład, a nie być szydercą w zaciszu domowym? Może pora w końcu zmienić podejście do życia? Może przyszła pora na cieszenie się z drobiazgów? A może to jest właśnie czas na bycie miłym w stosunku do innych? Może to jest pora na pokochanie siebie takim, jakim jesteś? A może jest to pora na bycie SZCZĘŚLIWYM? Właściwa pora JEST ZAWSZE, ale aby pojawiły się chęci na zmianę, to właśnie TY musisz się o to postarać. Nie zwlekaj. Nie warto ;) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.