Lista blogów » Neonowa Strzała
Co myślicie o takiej propozycji? Nika powiedziała, że nawet by się tak ubrała :D
szmaragdowe cekiny
Zobacz oryginał śr., 20/01/2016 - 20:57 kurtka Shein | koszula no name | sweter no name | spódnica Shein | buty Deezee | torebka Paulina Schaedel | szal no name
zdjęcia: Scal widoczne
Mogę śmiało powiedzieć, że tak się ubieram, gdy nie chodzę po lesie :D Tak, wierzcie mi, nie porzuciłam strojnych stylizacji na rzecz bluz i Timberlandów. Aczkolwiek, nie będę Was tu oszukiwać, że przy -15*C, śniegu, natłoku pracy na uczelnię, małej ilości snu i ogromnej chęci do nicnierobienia (czyt. czytania, oglądania filmów i tworzenia sesji), codziennie tak wyglądam. Otóż, ostatnio w codziennych moich stylizacjach, właśnie królują elementy z ostatniego pleneru, gdzie zmieniam jedynie kolory bluz i spodni. Otwarcie ogłaszam, na czas sesji stałam się dresiarą. I stąd zapewne powyższa stylizacja, którą uchwyciłam w weekend. Otóż, skoro w tygodniu jedynie uczelnia mi głowie (dobra, nie tylko, ale chcę czy nie, zdominowała moje życie od poniedziałku do piątku), o tyle w weekendy nieco spuszczam nogę z gazu, zwalnia się moje tępo pracy, ale, ale przypominam sobie również, co to spódnice, szczególnie te cekinowe! A, że aktualnie cekiny są hot, jak co roku w okresie karnawałowym (osobiście nie mam oporu noszenia ich przez cały rok), myślę, że stylizacja jest dość w punkt. Bo, kto powiedział, że cekiny możemy nosić jedynie w przypadku szczególnej okazji? Zapewne nie ja! Znacie mnie doskonale i pewnie zauważyliście, że jak nie śmigam jak dzikus po lesie, w młodzieżowej stylówce, to często uderzam w klimaty glamour i zdaje się, że nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała tej spódnicy w wersji codziennej. Nie jest to typowo casualowy zestaw, ale spójrzmy prawdzie w oczy, przecież na tym mi nie zależało :D Jednak, aby nieco przyćmić blask tej spódnicy i nie wyglądać jak poruszająca się migocąca choinka, postanowiłam uderzyć w nieco subtelniejsze tony resztą stroju. Stąd też wyciągnęłam z szafy moja ulubioną szarą koszulę, na to krótszy golf i kożuszek (z którego jestem milion razy bardziej zadowolona, niż z tego czerwonego; nieeeee, wcale nie chodzi o jego kolor #sercawoczach). Pozostaje kwestia dodatków. Torebka, która idealnie zlewa się kolorystycznie z kurtką. Szal, który myślałam, że będzie miał powodzenie wiosną i latem, a okazuje się, że już zatriumfował zimą oraz buty, które materiałem nawiązują do kożuszka, dodatkowo grzeją i, co najważniejsze, pięknie optycznie wydłużają moje nogi. I proszę bardzo, stylizacja #naneonową gotowa ;)
Co myślicie o takiej propozycji? Nika powiedziała, że nawet by się tak ubrała :D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



