Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
Sylwetka: X Klepsydra
Zobacz oryginał ndz., 02/02/2014 - 23:41Kolejna odsłona cyklu dotyczącego sylwetek, o pozostałych możecie poczytać TU. Tym razem na "tapecie", uważana przez sporą część społeczeństwa za idealną, klepsydra. Długo się zastanawiałam w jaki sposób przedstawić ją prosto i klarownie, biorąc pod uwagę to, że każda kobieta X może wyglądać inaczej. Może być niska i pełniejszych kształtów, albo z natury swej drobna, acz z krągłościami tu i ówdzie. Klepsydra może też być wysoka jak słup. Idealnego wzorca ubraniowego nie ma! I odnosi się to do każdego typu figury. Ale są pewne wskazówki, które pozwolą na noszenie tego w czym czujemy się dobrze i wyglądamy korzystnie.
Charakterystyka
- duży biust,
- ramiona mogą być dość "rozbudowane", ale nie muszą
- wąska talia,
- krągłe biodra,
- nogi mogą być smukłe, choć też niekoniecznie
Kto ma taki typ figury?
Zaczynamy od żakietów, płaszczy i kurtek.
Jeśli klepsydra jest na tyle odważna, że chce podkreślać swoje piękne kształty, to jak najbardziej powinna nosić wcięte w talii żakiety, najlepiej zapinane na jeden guzik (1. Versace) oraz jednorzędowe płaszcze (3. Temperley London) i kamizelki (4. Ted Baker). Dla tych, którzy się lekko ukrywają, fajną opcją będą płaszcze rozszerzane, kojarzące się ze stylem babydoll (2. Marc Jacobs), kurtki kończące się za biodrami, albo np. dżinsowe katany zwężające się przy talii (5. Aeropostale).
Klepsydra to figura stworzona przez siłę wyższą, do celów, a jakże, sukienko-spódnicowych. Pierwsza propozycja to klasyk - rozkloszowana sukienka wcięta w talii z dekoltem w kształcie serca (może być zabudowany jak w czerwonej sukience Oasis) lub serka/lejka (1. Zimmermannwear.com). W wersji dla odważnych - prosty, a nawet delikatnie zwężany dół, przy równoważeniu (wydłużaniu sylwetki) przez odpowiedni dekolt (2. czarna Victoria Beckham i biała Topshop). Dla minimalistek z artystycznym zacięciem model asymetryczny (3. Jane Norman). Na co dzień idealnie sprawdzą się sukienki kopertowe (4. By Issa). Ciekawe wersje dla nowoczesnych wielbicielek dresu proponują młodzi, polscy zdolni, np. Give me five.
Podobne rady jak powyżej stosujemy w kwestii spódnic. Wąska talia (1. pariscoming.com), rozkloszowane (2. Red Valentino) i asymetria (3. Topshop, Vanessa Bruno). Dopasowane spódnice podkreślą co trzeba (4. różowa Dorothy Perkins, złota, której przeszycia optycznie wydłużają sylwetkę i zmniejszają biodra Jonathan Simkhai). Z polskich propozycji warto zwrócić uwagę na taliowane spódnice z zakładkami i charmsem marki Made Line.
Spodnie typu bootleg czy z rozszerzanymi nogawkami (4. Roksanda Ilincic) albo dzwony (3. Stella Mccartney - szerokie nogawki równoważą biodra) będą najbardziej odpowiednie. Jednak i z prostych nie trzeba rezygnować. Przy wysokich obcasach i z wciętym w talii żakietem będą wyglądać ciekawie i nowocześnie (1. Ter et Bantine , 2. Etro). Szorty z podwyższoną talią to idealna propozycja na lato (5. brzoskwiniowe River Island, w ukośne wzory Carven). Jeśli mamy długie nogi to z powodzeniem możemy nosić rurki, pamiętając jednak o odpowiednim "ograniu" miejsca bioder ;)
Przy odzieniu na górną część ciała chyba już zbyt dużo tłumaczyć nie trzeba. Cardigan z lejącymi połami skrzętnie ukryje newralgiczne biodra i wysmukli sylwetkę (5. Rene Derhy) Krótkie swetry typu oversize, albo kończące się tuż nad biodrami tylko je optycznie powiększą. Dobrze sprawdzą się wszelkie gorsetowe kroje (1. Miss Selfridge - taką talią trzeba się chwalić!) i bluzki z zaakcentowaną talią (3. House of Fraser, 4.Paule Ka). Powtarzalnym motywem powinno być stosowanie przez klepsydrę dekoltów w kształcie serka (2. Target).
Na sam koniec jeszcze klika propozycji gotowych zestawów na zbliżający się szybkimi krokami okres wiosenno-letni (głęboko w to wierzę!).
----------------------------------------------------------------
Problem z poradami takimi jak w moim cyklu polega na tym, że nie mamy identycznych sylwetek. Jesteśmy wyższe, niższe, jedne chudsze, inne grubsze. I zachowanie proporcji zależy też od tego, nie tylko od samego kształtu.
Jeśli zatem droga duszyczko jesteś zagubiona i chcesz wyglądać dobrze, czuć się pewnie i lubić to co nosisz, to nie ma chyba lepszej opcji niż spotkanie z doradcą, który spojrzy konkretnym okiem na figurę i szafę, zrobi analizę kolorystyczną i na żywym modelu (czyli Tobie!) wytłumaczy co z czym łączyć i dlaczego. Ewentualnie jeśli masz siłę i ochotę eksperymentuj, aż odnajdziesz złoty środek ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










