Sukienka z hiszpańskim dekoltem z SammyDress.com i wiązane sandały
Zobacz oryginał pt., 22/07/2016 - 20:22
Hiszpańskie dekolty, potocznie nazywane 'odkrytymi ramionami' są hitem tego lata. Na większości blogów można zauważyć stylizacje z nimi, ale i ja swoją wersję dorzucić muszę, bo skradły i moje serce. Już wiosną było o nich głośno w magazynach modowych, czy na portalach internetowych poświęconych modzie. Pięknie eksponują nasze ramiona i są niezwykle kobiece, zmysłowe. Najczęściej wybierane i najłatwiej dostępne są w postaci bluzki, ja postanowiłam nie iść na łatwiznę i poszukałam sukienki. Przeglądałam co mają w ofercie dostępne na polskim rynku sieciówki, lecz z pomocą przyszła mi firma SammyDress, która w ramach współpracy pozwoliła mi wybrać ze swojego asortymentu kilka rzeczy. Jedną z nich jest właśnie ta sukienka. Wygląda na zwykłą, ale cenię w niej to, że łączy w sobie trzy trendy - odkryte ramiona, wystrzępienia i jeans.
Kolejnym hitem są wiązane sandały na szpilce. Długo nie mogłam się zdecydować jakie wybrać. Te, które mam na sobie udało mi się wygrać w konkursie na instagramie, co mogliście zobaczyć na moim snapchacie oraz na facebooku. Skakałam z radości aż pod sam sufit, serio! Tym samym problem z ich kupnem rozwiązał się natychmiastowo.
Apaszka wiązana pod szyją, Coś, do czego długo nie mogłam się przekonać. Widywałam takie wiązania u Mar z bloga Lilly Marlenne i bardzo mi się to podobało, choć siebie w tym nie widziałam. Lecz za jakiś czas zawiązaną na szyi apaszkę zauważyłam u mojej ulubionej Jessici Mercedes Kirschner. Pomyślałam sobie, że co mi szkodzi zaryzykować. Ale chwilka... Skąd taką apaszkę wziąć? Przeszukałam w domu szafę moją, mamy i babci - nic. Nic, co nie byłoby zbyt 'babcine'. W tym czasie pojechałam odwiedzić kuzynkę w Krakowie. Oczywiście jeden dzień poświęciłyśmy na lumpeksowe łowy. I tam właśnie ją znalazłam. Bardzo mi się podoba, a kosztowała 'piątaka'.
__________________________________
Co do firmy SammyDress.com:
Wysyłka bardzo szybka. Jakość rzeczy od nich jest dobra. Z te sukienki jestem naprawdę zadowolona. Zamówiłam jeszcze jeansową spódniczkę, którą już niedługo zobaczycie i w rzeczywistości wygląda naprawdę obłędnie! Trzecią rzeczą, jaką wybrałam była czerwona sukienka. Ta jedna rzecz okazała się strasznym niewypałem. Według tabeli z rozmiarami rzekomo moim rozmiarem miało być z tego modelu M. Taki też zamówiłam. Niestety sukienka na mnie wygląda jak worek i moim zdaniem to jakieś XL. A szkoda, bo zapowiadała się świetnie i planowałam iść w niej na wesele.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



