Lista blogów » Różnotematycznie.
SUKIENKA W KROPKI
Zobacz oryginał ndz., 06/12/2015 - 11:31Hej!
Jak mija Wam weekend? Ja ostatnio jestem strasznie senna - podejrzewam, że spowodowane jest to tym, że szybko robi się ciemno. Zimowe miesiące mają właśnie taki minus. Budzę się rano - ciemno, wracam do domu - ciemno. No i nie mam też zbyt wielu okazji, aby się wyspać, ale do tego już mój organizm jest przyzwyczajony. Wiem, wiem, to niedobrze. Dziś jest jeden z najbardziej wyczekiwanych przez dzieci dni w roku - Mikołajki. Gdy byłam mała, zawsze nie mogłam się ich doczekać, pisałam listy do Mikołaja - i wierzyłam w niego do momentu, kiedy jednego roku przyłapałam tatę, jak wyciąga z szafy prezenty dla mnie i siostry. Pamiętam, że czaiłam się na Mikołaja przy drzwiach wejściowych, odwróciłam głowę, a tu baaach - i wydało się. Ale chyba jakoś bardzo tego nie przeżywałam, bo co roku fajna atmosfera się powtarzała. Teraz już praktycznie nie obchodzę tego święta, ale zawsze miło sięgnąć pamięcią o te kilka(naście :() lat wstecz. A do Was Mikołaj już przyszedł? :)
Dziś przygotowałam dla Was stylizację. Nie wiem, jak Wam, ale mnie patrząc na zdjęcia bez kurtki zaczyna robić się zimno... Zdjęłam ją jednak tylko na jakieś 2 minuty, ponieważ chciałam pokazać tę sukienkę w całości. Jest mega kobieca - trochę w stylu marynarskim, a trochę pin up girl - kiedy ją zobaczyłam, od razu wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej szafie. Kropki uwielbiam od daaawna - już w gimnazjum nosiłam ubrania z tym motywem - były wtedy bardzo modne. Jak widać, moda lubi wracać - ale to wiemy od dawna. Sam krój sukienki kojarzy mi się z tymi, jakie oglądałam na zdjęciach mojej mamy z młodości. Założyłam do niej czarny płaszcz, szpilki oraz błękitny pierścionek z kokardką. Jak Wam się podoba?
Dziś przygotowałam dla Was stylizację. Nie wiem, jak Wam, ale mnie patrząc na zdjęcia bez kurtki zaczyna robić się zimno... Zdjęłam ją jednak tylko na jakieś 2 minuty, ponieważ chciałam pokazać tę sukienkę w całości. Jest mega kobieca - trochę w stylu marynarskim, a trochę pin up girl - kiedy ją zobaczyłam, od razu wiedziałam, że musi znaleźć się w mojej szafie. Kropki uwielbiam od daaawna - już w gimnazjum nosiłam ubrania z tym motywem - były wtedy bardzo modne. Jak widać, moda lubi wracać - ale to wiemy od dawna. Sam krój sukienki kojarzy mi się z tymi, jakie oglądałam na zdjęciach mojej mamy z młodości. Założyłam do niej czarny płaszcz, szpilki oraz błękitny pierścionek z kokardką. Jak Wam się podoba?
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



