Lista blogów » Lumpola Style

Streetstyle wciąż wątpliwie użytkowy / Streetstyle still doubtfully usable

Zobacz oryginał
4%2Bgorset%2B16%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg




W trendach zagubiona czy cudownie odnaleziona ? :)

Od początku bloga nie ukrywam, że inspiruję się szaleńczo kim się da i czym się da, czasem wręcz się zachłystuję, i naprawdę te moje zauroczenia są często na bardzo różnych krańcowo biegunach. Czasem przydarza się też coś do czego muszę dopiero dojrzeć. Pasjami też uwielbiam otwierać się na nowe, i na to o czym kiedyś myślałam, że nigdy przenigdy. Tak się stało tym razem, gdy motywowana streetstylowo przez Elę Srokę, bardzo pod wpływem Justyny Faliszek, przyjrzałam się właśnie ponownie blogom, które Justyna podaje jako wzorcowe, dwóch przyjaciółek Gosi Boy i Olivii Kijo. Styl obu dziewczyn jest bardzo podobny, ale mnie bardziej odpowiada zadziorność i większa nonszalancja Olivii, dlatego to ona i jej prezentacja trendów jest moją inspiracją nie tylko na dziś :) W zasadzie to pierwszą i największą moją inspiracją w interpretacji najnowszych trendów jest moja siostra blogowa Renia Jaz z bloga venswifestyle. Olivia tylko dolała Olivy do jak by nie było Ognia :)) Dzięki Reni przekonałam się do oversizowych marynarek, kaczuszek, być może do dżinsów z wysokim stanem i jeden diabeł wie do czego jeszcze :)) Gdyby nie te wszystkie dziewczyny, nie powstałaby moja dzisiejsza stylizacja, z której jestem bardzo zadowolona, w zasadzie jestem uszczęśliwiona :) I tu miejsce na szokujące wyznanie, bo czuję, że ta stylizacja, ten kierunek, taki streetstyle, ale wątpliwie użytkowy, jest bardzo mój, czyli Oli, a nie Lumpoli. Po raz pierwszy czuję coś takiego głęboko w kościach, czyli w miejscu, skąd koniami wyciągam pigment, gdy próbuję się naturalnie opalić. Cudowne uczucie :))  Niby nie ma w tej stylówce niczego specjalnego, ale otwarcie się na dziwne klapkowate, podługowate obuwie i moja bardzo świeża fascynacja wszelkiego rodzaju gorsetowatymi sytuacjami spowodowały, że powstało coś moim zdaniem zupełnie innego niż u mnie dotąd :) Czarny gorset zrobiłam w minutkę ze skórzanej mini spódniczki, którą miałam właśnie wydać w świat, przez krótkie, pionowe cięcie z przodu i podwinięcie pod spód tego co nadbywało. Zdjęcia do tego posta robiłam prawie 3 tygodnie temu. Od tego czasu wymyśliłam już gorsetową adaptację kilku różnych części garderoby, w tym koronkowych krótkich spodenek, co na pewno kiedyś na blogu pokażę. Jest to jakiś początek nowego, nie wiadomo czego u mnie, co być może nie zaskoczy od razu pełną parą, ale na pewno powolutku będzie się przejawiać, a może rozwijać nawet. Jest to tak zwane światełko w moim przecież bardzo radosnym i kolorowym tunelu, światełko być może świadomości i osobistej tożsamości modowej. Ale to brzmi! So we'll see :) Jestem bardzo wzruszona i ciekawa czy podzielicie mój entuzjazm :)) Żałuję tylko, że nie kupiłam kilku par tych spodni, bo przewijały się jesienią po lumpeksach, na wypadek przetarcia zdeptanych nogawek :)

Trochę o stylizacji

Przede wszystkim wiem i jestem przygotowana na to, że ten zestaw może spotkać zarzut o jesienność, i że teraz wiosna i upały :) Mam już zdjęcia kilku podobnych warstwowo zestawów, które zrobiłam w te bardzo zimne, choć wiosenne dni i planuję je pokazać teraz, i nie odkładać do jesieni, bo nie znam ani dnia, ani godziny, także jako blogerka :) Karmelowo musztardowe spodnie palazzo znacie już bardzo dobrze :) Biała mini bluza z kapturem pojawiła się już zeszłego roku z dżinsowymi ogrodniczkami. O gorsecie ze skórzanej minispódniczki stebnowanej w romby, napisałam powyżej. Na buty szczurki już chyba nie możecie patrzeć, a dopadną Was  i podgryzą jeszcze nie raz :) Szary, flauszowy płaszczyk jest drugim cudownym w mojej kolekcji :) Ten ma pelerynowaty fason i beżową wstawkę od spodu pod szalowym kołnierzem. No i na koniec torebka, czarna z brązowymi lamówkami i wstawkami z dwukolorowej pepitkowej tkaniny. Zdjęłam jej oryginalny zwykły czarny pasek i zastąpiłam takim do spodni, plecionym w szachownicę, biało brązowym. No i voila :)


Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.

spodnie/pants - ATMOSPHERE
biała bluza/white sweatshirt - ONLY
płaszcz/coat - NN
torebka/bag - NN
pasek/belt - NN
spódnica-gorset/skirt-corset - ATMOSPHERE
buty/shoes - FOLIO

4%2Bgorset%2B2%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B1%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B10%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B21%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B14%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B10%2Bwybrane%2Bdetal%2Bgoto


4%2Bgorset%2B20%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B7%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B28%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B30%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B32%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg

4%2Bgorset%2B39%2Bwybrane%2Bgotowe.jpg




Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :}

Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.