Lista blogów » The world is my runway
Stay at home
Zobacz oryginał pon., 23/03/2020 - 14:54Sytuacji w której obecnie się znajdujemy , chyba nikt się nie spodziewał. Ja na pewno. Nigdy przez głowę mi nie przeszło , że może mnie dotknąć pandemia. Gdy człowiek jest młody - myśli, że jest niezniszczalny i poważne choroby go nie dotyczą. Mówiąc szczerze, sama przed tym wszystkim uważałam, że to nic poważnego i przejdzie - jak wszystko. A teraz gdy siedzę na tyłku już od tygodnia zaczynam doceniać , tą wolność którą mieliśmy i możliwość rozwoju. Mieliśmy wszystko na wyciągnięcie ręki i kompletnie tego nie docenialiśmy. Nawet nie docenialiśmy tego, że mogliśmy się spotkać na kawie lub drinku z bliskimi.
Ta sytuacja w jakiś sposób była wielu ludziom potrzeba aby się opamiętali i otworzyli oczy. Żeby zaczęli dostrzegać co jest ważne. Zweryfikuje relacje w których jesteśmy-czy w ogóle jesteśmy w stanie siedzieć z drugą osobą i się nie pozabijać. A lekko duchy , którym związki były do niczego nie potrzebne , może w końcu zrozumieją , że jednak milej spędza się ten czas z kimś niż samemu.
Rodzice , którzy żyli ciągle w biegu , może docenią czas spędzony wspólnie w zaciszu domowym , ze swoimi dzieciakami i poświęcą im więcej uwagi, której tak bardzo łakną. Teraz mamy dużo czasu na refleksję i może też na odnowienie jakiś relacji. Warto napisać lub zadzwonić zwłaszcza do osób , które zostały zamknięte w domu same. Czasami jeden telefon lub wiadomość potrafi zdziałać cuda.
Moje życie jak większości , rozsypało się na każdej płaszczyźnie. Dlatego siedzę na dupie i nie wychodzę z domu licząc, że sytuacja jak najszybciej pozytywnie się rozwiąże. Nie chce być zarażona i nie chcę przyczynić się do wzrostu zarażeń. Nie rozumiem ludzi, którzy , to bagatelizują wychodząc na spacerki w zatłoczone miejsca albo urządzają sobie wyjazdy w Bieszczady lub inne miejsca. Dajcie spokój usiądźcie w domy , po to żeby szybciej wrócić do normalnego trybu życia, im więcej osób zbuntowanych i nieracjonalnie myślących tym mniejsze szanse, że kiedykolwiek wrócimy do swojego życia.
Więc zostań w domu, proszę.
Wróciłam na bloga, bo już nie wiem co mam ze sobą zrobić. Stylizację udało mi się zrobić przed wybuchem pandemii, wtedy miałam więcej pozytywnych myśli.
W tym sezonie powracają fiolety więc postanowiłam pobawić się fioletem i fuksją. Moim zdaniem przepięknie razem wyglądają.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć i śledzenia moich social mediów!
Trzymajcie się i bądźcie zdrowi.
Sweter - H&M
Spodnie peper bag - Stradivarius
Botki - Bonprix
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















