Lista blogów » Rasz-Rush

Spotkanie Warszawskich Bloggerek III

Zobacz oryginał
To już trzecie spotkanie z tej serii dla mnie drugie, jak zwykle bardzo udane :) Masa zakręconych i uśmiechniętych dziewczyn w tym jednego uśmiechniętego bloggera ,naszego rodzynka  :) Cześć mu i chwała :) 
Dziękuję organizatorkom Ermako i Blue Cuff za zaproszenie - dobra robota i wielkie pokłady cierpliwości :)
W tym roku gościem specjalnym była Pani Aleksandra Gelo-Piesta , która z wielkim oddaniem, sercem i pasją opowiedziała nam o swojej pracy i firmie Mary Kay . Każdy z nas otrzymał fantastyczny zabiega na dłonie i usta i muszę przyznać, że samym zabiegiem na dłonie byłam mile zaskoczona. Zazwyczaj nie znoszę pasjami jak lepią mi się ręce, tak więc nie gustuje w kremach do rąk. 
Jednakże w tym przypadku po zastosowaniu kremu  zmiękczającego skórę opartego na naturalnych składnikach w tym m.in. na wazelinie oraz woskach pszczelich i roślinnych, nie odczulam efektu "brudnej" ręki . Po zastosowaniu pilingu ręce były po prostu miękkie i delikatnie oraz nawilżone, skóra była sprężysta i odświeżona. Skuszę się :)  
Oprócz spotkania dostałyśmy masę rożnych upominków, więc przyjemności testowania nie zabraknie mi przez następne 2 nawet 3 miesiące :) 
A wśród podarunków znalazły się :
1. krem na dzień firmy SOTHYS, którego dystrybutorem jest  Beauty Trade .
I już mogę śmiało powiedzieć, że jest idealny. Ja mam stopień 3 ( zmarchy trzeba wykurzyć zanim się pojawią hahah) Krem zawiera składniki działające przeciwko proteazie MMPs, która odpowiedzialna jest za rozpad włókien skóry właściwej. Krem napina skórę i uelastycznia ją. Kosmetyków Sothys nie można nabyć w sklepach ale można je zakupić  w Salonie Escape
2. Cały mega wielki zestaw do włosów farbowanych od firmy Pilomax
3. Keratynową odżywkę do paznokci od Delawell 
4. oraz wodoodporny eyeliner w żelu  z tuszem i satynowym błyszczykiem ( którym od razu się wypaćkałam na spotkaniu, a jakżeby inaczej  :) od Isa Dora . 
I tu także mogę już piać z zachwytu nad linerem i błyszczykiem. 
Liner nakłada się o dziwo całkiem puchatym pędzelkiem jak na pędzelki do linerów. Jest on jednak spłaszczony, więc kreska może być i cienka i gruba. Liner wysycha na powiekach tworząc elastyczną i satynową mega czarną kreskę -bossko !!! 
Błyszczyk o fantastycznym czerwonym odcieniu buraczków ( tak wiem moje opisy kolorów) jest niezwykle trwały ale nie wysusza ust i daje tak samo jak liner aksamitny miękki satynowy efekt na ustach- z całego serca polecam :) 

Poniżej mała video i fotorelacja dzięki Oli Paris i Ermako  


1+(5).jpg

1+(10).jpg

1+(17).jpg

858632_642109855830797_1612273909_o.jpg

1009726_642114989163617_1300093318_o.jpg

1490637_642114662496983_369114358_o.jpg

1496276_642115465830236_1256063513_o.jpg

DSC_0192.jpg

upominek od Studio Fryzur Mariusz Szymojko w tym wspaniały olejek do włosów z marakui :)

DSC_0194.jpg


DSC_0198.jpg

perfumy z Mary-Kay w których szczerze i do bólu jestem zakochana :)

DSC_0200.jpg


DSC_0201.jpg

krem SOTHYS

DSC_0205.jpg

cuda od IsaDora

DSC_0207.jpg

kupon Schaffashoes 

DSC_0210.jpg


i stworzona specjalnie na nasze spotkanie bluza z Voltaire & Moliere 

381a5654626111e385a112ea53746599_8.jpg


krótki filmik kręcony z ukrycia przez szczwanego lisa :) Ermako :)


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.