Lista blogów » LAJN
SPOSTRZEŻENIA - 2 miesiące pobytu
Zobacz oryginał wt., 26/04/2016 - 20:50Mieszkając w Anglii zauważyłam kilka różnic w zachowaniu ludzi, które z jednej strony są dobre, a z drugiej zbyt przesadzone. Pierwszą kwestią, która mnie zdziwiła jest witanie się. Będąc pierwszy dzień w pracy, podawałam rękę każdemu i przedstawiałam się imieniem. W wielu krajach jest to normalne, jednak tutaj nie ma takiego zwyczaju. Zauważyłam to dopiero gdy zmieszany pracownik podał mi rękę - nie z przyzwyczajenia, a z zaskoczeniem. Pracuje w domu aukcyjnym, który jest wychwytywany na całym świecie (robię zdjęcia do katalogów, pracuję na photoshopie (mam okazję wreszcie czegoś się nauczyć) oraz jestem portierem aukcyjnym). Naprawdę bardzo dużo się tu uczę o antykach, cennych rzeczach oraz.. o tym napisze innym razem, ponieważ to bardzo interesujący temat i jest wart osobnego posta. Podczas jednej z aukcji, kiedy przebijano ceny, do mojego biurka podszedł Anglik pytając czy jestem Polką.. Kiedy usłyszał odpowiedź twierdzącą, podał mi z radością rękę wiedząc, że u nas jest to zwyczajem :)
Następną rzeczą (jednak tej okropnie nie lubię) jest herbata podawana razem z mlekiem. Samej angielskiej także nie da się wypić, ponieważ ma zupełnie inny smak niż polska. Moje kubki smakowe nie polubiły tego smaku. Robiąc polską herbatę w pracy, Anglik także nie może zrozumieć jak można ją pić bez mleka. Chleb, wszędzie sprzedawany jest typowo tostowy, który nie jest pożywnym posiłkiem. O tyle dobrze, że za rogiem znajduję się Polski sklep, gdzie można kupić najlepszy chleb. Jednym zdaniem mówiąc, jedzenie jest tutaj gówniane. Na szczęście, za 2 tygodnie mój mężczyzna razem ze swoim bratem otwiera firmę transportową, która będzie przewozić paczki oraz ludzi z Eastbourne, Brighton oraz okolic do prawdopodobnie CAŁEJ POLSKI oraz po drodze takich krajów jak Niemcy, Holandia i Belgia, więc dostarczenie dobrego jedzenia nie będzie problemem. A niech będzie, że od razu ich zareklamuję i może dostarczę mu dzięki temu jednego klienta, choć i tak już sporo mu się nazbierało. Także eM&Ka-TRANS już niedługo zaprasza serdecznie zainteresowanych!
Domy - na palcach u reki mogę policzyć te zadbane. Idąc ulicą nie widać, która osoba jest zamożna, a która żyje od pierwszego do pierwszego. W Polsce odbywa się to zupełnie inaczej, ponieważ każdy chce pokazać wyglądem swojego podwórza czy mieszkania na ile może sobie pozwolić. Nie mówię, że to jest złe, bo sama chciałabym mieć w przyszłości zadbany i pięknie urządzony dom, jednak.. osobę, która ma dużo pieniędzy w Anglii można rozpoznać jedynie po dobrym samochodzie jak i po tym, że 2 czy nawet więcej razy do roku jeździ na świetne wakacje, gdzie w tym czasie Polak nie może sobie pozwolić na takie wyjazdy. Uważam, że trzeba mieć taki punkt, który pozwoli nam po trochu na wszystko.
I tak, wiem, ze mówiłam o poście co tydzień ale obecnie przyjmuje w mieszkaniu znajomych i więcej czasu poświęciłam na rozrywkę :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








