Lista blogów » Dominika Herrmann - blog modowy

Spóźnione Walentynki.

Zobacz oryginał
IMG_7569.jpg


IMG_7595.jpg


IMG_7585.jpg


IMG_7558.jpg


IMG_7563.jpg


IMG_7573.jpg


IMG_7566.jpg


IMG_7577.jpg


IMG_7581.jpg


IMG_7597.jpg


IMG_7564.jpg


IMG_7601.jpg


IMG_7568.jpg


IMG_7574.jpg


IMG_7559.jpg


IMG_7596.jpg


IMG_7583.jpg


IMG_7598.jpg


IMG_7584.jpg


IMG_7600.jpg


 Te zdjęcia miały być bliżej Walentynek, cały ten post miał w zasadzie pojawić się właśnie wtedy. Cóż, przeminęło. W międzyczasie nawet z wiatrem! Została czerwień ust i futra. Z przewagą futra. Teraz, kiedy minął już prawie tydzień od tego sympatycznego dnia (bo uważam, że to naprawdę przyjemne święto, pozytywne i radosne, a takie przyjmuję w ciemno!), jestem absolutnie pewna, że nikt mnie nie kocha. W szkole nie zostałabym królową walentynkowych kartek. Po głębszym zastanowieniu, okazało się, że ja również nikogo nie kocham. Co jest w sumie pozytywne, bo obyło się bez płaczu, złamanego serca i innych małych-wielkich tragedii. A jako, że ponoć robię się wiekowa, wiem, że nie ma nic bardziej przykrego, niż chybione inwestycje uczuciowe. Bez względu na to, po której stronie się akurat znajdujemy. Choć jeśli miałabym wybierać, stwierdziłabym, że grosze jest niefortunne kochanie, niż takie samo bycie kochanym. Zakładając oczywiście, że obie strony (w obu przypadkach!) są zdrowe psychicznie i nie ma mowy o żadnych stalkingach i innych dziwnych odchyłach od normy…Uff, dziękuję więc za przyjemne i spokojne Walentynki! No i życzę nam wszystkim dużo DOBREJ miłości, a co będziemy sobie żałować! 
Następna 'gorąca' data już za 9 dni! Tak, tak, nadciągają urodziny bloga. Chyba już wiem, jak będziemy je w tym roku obchodzić...


IMG_7612.jpg



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.