Lista blogów » Plantofelek

smile!

Zobacz oryginał

Niby nie lubię niskich temperatur, nie przepadam za zimową aurą ponieważ  kojarzy mi się jednoznacznie z szarymi, napompowanymi wilgocią chmurami...ale, ale taka pogoda czasem odpuszcza i...czasem budzi mnie słońce!!! Tak!! Jasne, wysyłające w moją stronę ostre promyki, które malują piegi na policzkach i pobudzają organizm do produkcji endorfin.
Tak było wczoraj. 
Usiadłam na balkonie trzymając w łapie kubek wypełniony ukochaną herbatą żurawinową i... poczułam że żyję!
Było prześlicznie:)
Lekki mróz, śnieg...tylko gór w oddali brak. 


Okoliczności przyrody były tak sprzyjające że w pewnym momencie zdałam sobie sprawę że się uśmiecham, że czuję się naprawdę fajnie Pomyślałam że super jest się budzić o 6 rano nawet w weekend gdy kot drze pyszczek domagając się porcji żarełka (dzień jest wtedy taaaki dłuugi). Świetnie jest zadzwonić do mamy i pożartować, zjeść śniadanie z Michem, pojechać na wycieczkę, poczytać książkę, delektować się czosnkową bagietką albo czekoladowym ciachem, iść na basen pocieszając się że kondycja nie jest taka zła (wycinając na torze dwóch kolesi ledwo przebierających kończynami...).
Drobiazgi? Zwyczajne rzeczy?
 Może i tak. Ale ciesząc się nimi sprawiamy że nasze życie staje się lepsze i łatwiejsze. Nauczyłam się tego już jakiś czas temu. Znajdować pozytywne aspekty w tym całym cholernym bajzlu jakim jest życie.
Celebrowanie codziennych czynności jakimi jest choćby śniadanie może któregoś dnia uratować paskudny dzień. Wyobraż sobie wredną szefową która krzyczy od rana...jest fatalnie i źle? Przypomnij sobie smak porannej kawy i pomyśl jak się wyżyjesz wieczorem na zumbie, jak będziesz się świetnie czuła wyginając w rytm ulubionem muzyki i popatrz na tą okropną babę. Ona napewno nie dostrzega tych drobnych radości dlatego jest zła. Zapewne nie chodzi też na zumbę i popsuł jej się ekspres do kawy. Możesz jej nawet wspólczuć to też polepsza humor;)
Nie stać Cię na kieckę z zarki którą mają wszyscy, znajdź podobną w sh. Będziesz modna i przy okazji oryginalna zwłaszcza jeśli podrasujesz ciuszka przerabiając to i owo.
Mi to zawsze pomaga:)
Możesz się z tym nie zgodzić albo spróbować i... poczuć że to działa!!
W każdej nawet kiepskiej sytuacji postaraj się znaleźć coś pozytywnego.

Modowo i urodowo uśmiech wywołały moje ostatnie łupy z lumpka. Sweter który mam na sobie wisiał na wieszaku tydzień. Nowy atmosphere jeszcze z metką. Podobno kilka babeczek się do niego przymierzało ale okazał się za mały. W tym dniu ucieszyłam się z mojej drobnej budowy bo dzięki niej  możecie podziwiać  ten uroczy sweterek w typowo zimowy deseń. Ja nie będę marudzić na temat rozmiarów pewnych części mojego ciała;);)
Sukienkę i koszulkę w arbuzowy print, które chyba też na mnie czekały pokażę innym razem.
Zostawiam Was ze sporą ilością zdjęć życząc Wam udanego i słonecznego tygodnia ***



P1570492.JPG

smile5.jpg


smile1.jpg

P1570509.JPG

P1570539.JPG

smile2.jpg

smile3.jpg

P1570715.JPG

P1570758.JPG

smile4.jpg

P1570664.JPG

sweterek atmosphere, jeansy Stradivarius DIY,
okulary allegro, kozaki allegro,
rękawiczki Centro

logo+logo+(1).JPG

Foto  MICHU

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.