Sleek Blushes- Recenzja + Ombre
Zobacz oryginał ndz., 06/05/2012 - 21:01Róże ze Sleeka tak jak i palety cieni zna chyba już każdy. Do testowania dostałam od Kosmetykomanii trzy rewelacyjne kolory. Na zdjęciach starałam się pokazać Wam rzeczywisty kolor kosmetyku przez co może wydawać się czasami za dużo - nie nałożyła bym aż tyle różu na co dzień. Zapraszam do lektury krótkiej recenzji:)
Róże możecie kupić tutaj KLIK
- pigmentacja jest naprawdę dobra, produkt jest mocno nasycony kolorem, przez co potrzebujemy bardzo nie wielką ilość kosmetyku do aplikacji
- róż można stopniować - od delikatnego, naturalnego rumieńca aż po mocne i wyraźne zaznaczenie policzków
- z trwałością nie ma również większych problemów - kolor trzyma się cały dzień na twarzy
- wykończenie jakie dają róże ze Sleeka to taki pół - mat - nie widać w nich żadnych błyszczących drobin jednak na buzi nie wyglądają totalnie matowo.
- ogromna gama kolorystyczna, więc każdy znajdzie coś dla siebie
Life's a Peach
Przepiękny brzoskwiniowy kolor, pasujący do każdej karnacji i typu urody. Idealny do codziennego makijażu, nadający buzi zdrowy wygląd. Mój ulubiony.

Flamingo
Przepiękny, intensywny kolor, jednak nie dla mnie - jest zdecydowanie za chłodny do mojego ciepłego typu urody, dla chłodnej blondynki jak najbardziej. 
Coral
Ceglasty, zgaszony koral. Zdecydowanie łatwo przesadzić z aplikacją, bo kolor jest dosyć ciemny. Przy wieczornym makijażu ciemnej brunetki sprawdza się jednak idealnie. 
Widzieliście może już na naszym Facebooku, że zdecydowałam się na deliaktne ombre. Miałam dość tej samej fryzury, z którą męczyłam się prawie 3 lata. Jak podoba się Wam efekt końcowy??
Całuje, Justyna.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



