Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
Skandynawskie boho z polsko-hiszpańskimi korzeniami
Zobacz oryginał pt., 14/02/2014 - 09:35Dożyliśmy czasów, kiedy jakość jest towarem deficytowym, albo trudno-osiągalnym, ze względu na, oczywiście, finanse. Gdy czytam, że ubranie z gwarancją na 10 lat jest innowacją i patrzę na kilkudziesięcioletnią torbę po dziadku (w stanie idealnym), czy tweedowy żakiet, który mam w swojej szafie od około 8 lat (też niezniszczony), to się zastanawiam, gdzie zdąża zapęd masowej produkcji, a co za tym idzie, taniego i szybkiego masowego zarobku. Amerykańska firma Flint & Tinder odkryła (no wow.), że tkaniny w fabrykach są mechanicznie przecierane, w celu, a jakże, szybszego się ich zużycia podczas noszenia. Tak działa wiele firm odzieżowych. I jest to działanie z ich punktu widzenia korzystne, bo im więcej gorszej jakości ubrań sprzedają, tym więcej zarabiają, a konsument średnio co sezon musi wymienić jakąś konkretną część garderoby i swoje kroki kieruje najczęściej do sklepów sieciowych. Flint & Tinder postanowili wobec tego, dawać 10-letnią gwarancję na swoje bluzy, wykonane z najlepszych materiałów, w całości (łącznie z metką) w USA. Cena takiej bluzy to 99$. A do wyboru mamy, a raczej panowie mają (choć w sumie, to odzienie ma tak uniwersalny krój, że nawet my nosić możemy) 5 kolorów i 5 rozmiarów.
A teraz, jak zawsze płynnie, przechodzimy do tego, co mam na sobie i dlaczego jest to powiązane z tym, co napisałam powyżej. Mam na sobie m.in. wełniany kapelusz z H&M (jest jakościowo dobry materiał!), kilkuletnią sukienkę z Zary (jestem zdziwiona, że przy na prawdę częstym użytkowaniu, tak fantastycznie się trzyma), sweter z House'a (trochę już się zmechacił, ale też od dłuższego czasu go noszę) oraz skórzane botki Massimo Dutti (te buty bardzo rzadko goszczą na blogu, a przyznam, że w okresach jesiennym i wiosennym są przeze mnie najbardziej eksploatowane). Te części garderoby są dowodem na to, że w popularnych sieciówkach można znaleźć ubrania i dodatki "na lata". Jednak przychodzi to niełatwo. Trzeba niestety przekopać się przez sterty bylejakości, poliestru i szmatek. Pytanie, czy kogoś to jeszcze dziwi?
kapelusz / hat : H&M | szal / scarf : I am | płaszcz / coat : Zalando | sweter / sweater : House | sukienka / dress : Zara | torba / bag : WrocloveDesign (o którym Wam tu pisałam) | bransoletki / bracelets : prezenty od rodziny i przyjaciółki Marty / gifts from my family and friend Marta | pierścionki / rings : Parfois, C&A | buty / shoes : Massimo Dutti
zdjęcia: Gabriela Orlik Photography
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








