Show me your perfect pitch.
Zobacz oryginał sob., 29/09/2012 - 10:47Często łapię się na tym, że wracam wspomnieniami do wydarzeń, które miały miejsce przed kilkoma laty. I wszystko byłoby normalne gdyby nie fakt, że projektuję swoją przeszłość od nowa. Piszę w głowie nowy scenariusz zastanawiając się jak potoczyła by się teraźniejszość gdybym wtedy posiadała tę wiedzę i umiejętności co teraz. Być może różnica w pokładach moich szarych komórek nie jest oszałamiająca, ale z pewnością w niektórych sytuacjach pozwoliła by mi postąpić inaczej. Chwilę później dochodzę do wniosku, że takie myślenie do niczego nie prowadzi. Potrafi jedynie wpędzić w podły nastrój, dodatkowo pochłania czas i energię. I pomimo tego, iż wiem, że rozpamiętywanie tego co było nie skutkuje niczym pozytywnym, to często nie potrafię się powstrzymać. Tak więc (zwykle przed zaśnięciem) dumam o wydarzeniach dokonanych zastanawiając się, do którego momentu w przeszłości chciała bym się transportować, gdybym w bożonarodzeniowym podarku otrzymała wehikuł czasu. Mądre poradniki opasane życiowymi teoriami podpowiadają nam, że powinniśmy zająć się tym co aktualne. Choć to takie trudne gdy się ma świadomość tak wielu niewykorzystanych szans.
Ostatnio zorientowałam się, że większą trudność sprawia mi napisanie kilku słów o swojej stylizacji. Być może dlatego, że nie za bardzo potrafię nazwać to, co kierowało mną w trakcie dobierania części garderoby. Rozprawianie o kawałkach materiału nie przychodzi mi z lekkością. Nie rozkoszuję się modnymi trendami, nie potrafię nazywać kolorów, gdy słyszę espadryle wyobrażam sobie jakieś egzotyczne ptactwo. Wiem jedynie, czy coś wygląda dobrze czy źle i co sprawić, by wyglądało lepiej.
ps. Zgadza się, mam żylaste stopy i absolutnie w niczym mi to nie przeszkadza. HATERS GONNA HATE ;)
marynarka- Bershka
buty- New Look
spodnie- New Yorker
koszula- Mango
pierścionek- forever21.com
zegarek i bransoletki to podarki ;)ze
Napisała: Pati.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



