Lista blogów » STYLEEV
Set in spots!
Zobacz oryginał czw., 11/06/2015 - 20:08Witam Was dzisiaj Kochani! Przychodze z klimatycznymi zdjeciami nad woda. Bardzo fajnie wspominam te sesje. Ciesze sie ze mamy niedaleko domu takie ciche, przyjemne miejsca..
Osobiscie szczerze mowiac odpoczywam przy takich zdjeciach, jest to swietna sprawa. Polaczenie pozytecznego z przyjemnym. Ogolnie posiadanie bloga, ktory dosc sie "rozkrecil", wiernych czytelnikow i zainteresowanie firm o wspolprace jest dobrym sposobem na zycie. Pisalam Wam juz wiele razy, iz wykonywanie zdjec jest dla mnie duza frajda. A tym bardziej jesli sa udane- podwojna radosc. Kolejna rzecza- czytanie milych komentarzy, slow od Was w wiadomosciach, mailach... Nie jeden juz raz bardzo sie wzruszylam, kiedy przy tym nie jedna z Was opowiada mi swoja historie, czy "kawalek" z zycia. Nawet nie wiecie jaka sprawia mi to radosc.. :))
Teraz przejdzmy do outfitu, jaki chce pokazac (...)
Kiedy przyszedl mi komplet, rozpakowalam go.. w sumie myslalam ze nigdy go nie ubiore i nie pokaze sie ludziom. Oj nie! Lezal w szafie.. W spodenkach chodzilam do pizamki, po domu.
Jednak przyszedl dzien, kiedy wybieralismy sie nad wode. I rozkmina- co ubrac?
Nie posiadam wiele zwiewnych sukienek, poza tym u nas jest kamienisty brzeg, dosc jeszcze mokry o tej porze. Dlatego szkoda ubierac cos takiego, lepiej zostawic na inne wyjsciowe okazje.
Tak wiec zalozylam na probe komplecik w plamki. Ze wzgledu, ze musialam wyjsc na chwile nalozylam na siebie to co mialam pod reka- rozowa narzutke. I tak w sumie swietnie sie polaczylo, stwierdzilam ze komplet jest wyjatkowy, oryginaly. Choc szkoda, ze ma tak delikatny "szmatkowaty" material jak pizamka. To jest mega zwiewny, idealny na upaly. Dosc kusy, dlatego wybralam go nad wode w cieplutki, sloneczny dzien.
To polaczenie bardzo mi sie podoba, zdjecia takze - staja sie moimi ulubionymi.. <3
Chcialabym jeszcze napisac kilka slow o sobie.. O czyms czego w sobie bardzo nie lubie, jednak akceptuje. Chodzi o moja blizne na brzuchu, ktora przechodzi przez pepek. Niestety tak czasem bywa, taki los nam zycie zgotuje. Nie chce pisac co sie stalo, co jest przyczyna to bardzo smutny temat.Niektorzy mysla iz to blizna po cieciu cesarskim. Nie- blizna po cc jest pod linia majtek i w sumie praktycznie juz mam ja niewidoczna, nie ma porownania z ta, ktora widzicie na brzuchu- gruba, bardzo widoczna (zdjecia nie odzwierciedlaja rzeczywistej wyraznej blizny, zreszta ja staram sie by na zdjeciach tak zapozowac - nie rzucala sie w oczy)...
Wiele razy mialam ochote wspomniec cos o tym, jednak zwlekalam. Teraz dostalam wiele komentarzy, pytan odnosnie jej. Dlatego stwierdzilam, ze napisze kilka slow. Bardzo draznaicy dla mnie temat, nie lubie o tym pisac, mowic. Tym bardziej publicznie dlatego reszte pozostawie dla siebie. A jesli juz jest wzmianka o tym- to moze dodam cos jeszcze. Naprawde jest mi bardzo przykro jakie w tym kraju sa zawistne, chamskie i egoistyczne osoby. Oczywiscie nie pisze o wszystkich, bo jest wiele milych duszyczek, ktore tu zagladaja.. Jednak przezylam szok, kiedy pisalam o mojej operacji kilka slow i czytalam komentarze... Nie dosc ze malo braklo, a stalaby sie tragedia, to jeszcze "zeszmacic" tak czlowieka.. inaczej tego nazwac nie mozna. Niektorym brakuje wspolczucia, wychowania i kultury. Ale my to juz wiemy, osoby ktore przebywaja czesto w sieci, na kazdym kroku mozna sie z tym spotkac.
Co mialam na mysli piszac Wam to i troszke sie otwierajac? Ze kazdy powinien akceptowac w sobie to, na co wplywu nie ma.. Krzywe nogi, duza stopa, krzywy nos, czy pociety brzuch nie z wlasnej winy. Z tym da sie zyc, cieszyc zyciem i soba! Mozna byc szczesliwym i trzeba doceniac to co sie ma. Dlaczego przez jedna drobna wade w sobie, od ktorej my nie jestesmy zalezni mamy sie unieszczesliwiac i ciagle chodzic smutni? Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Kiedy zobaczylam po operacji w sale jak mi pocieli brzuch- plakalam.. Mowilam, ze bede skladac na usuniecie jej i zrobie wszystko. Minela chwile czasu, bo ponad rok. A ja zaakceptowalam to w sobie, patrze na brzuszki innych dziewczyn- jest mi przykro z tym co sie stalo. Jednak mam w sobie tyle sily, ze potrafie cieszyc sie swoim cialem w bikini i nie udawac, a naprawde czuc sie dobrze. Znajomi nie zwracaja uwagi, kiedy to widza, nie patrza sie glupio.. to takze jakos mnie bardziej podnosi na duchu. A glupie teksty i odzywki osob, ktorych nie znam.. Jak to ja mowie "leje na to cieplym moczem" :)
i zycze wszystkim, by takze mieli takie podejscie!
Buziak wielki, milego ogladania zdjec!!:-**
KOMPLET- KLIK;
SANDALY- LABOTTI;
BRANSOLETA- BLINKSHOP;
TORBA- SZAFOMANIA;
BRANSOLETKA NA NOGE- DIY:
WIANEK- KLIK:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



