Słodko szare dni..
Zobacz oryginał pon., 17/12/2012 - 22:03
Nigdy nie lubiłam zimy, jestem zwierzątkiem zdecydowanie ciepłolubnym. Pamiętam jak w podstawówce, ba! nawet jeszcze w gimnazjum bałam się wychodzić po lekcjach ze szkoły w obawie, że boleśnie oberwę śnieżką. Uwielbiam uprawiać sporty, ale wszelkie próby nauki jazdy na nartach zawsze napawały mnie lękiem; że uderzę w drzewo, że przewrócę się i sturlam ze stoku albo że uderzy we mnie nadjeżdżający narciarz na wyciągu ;-) Tak samo z sankami. Poza tym do teraz bardzo, bardzo boję się mocno pochyłych powierzchni, trochę mniej ale również przeraża mnie wysokość i wszelkie ekstremalne aktywności czy rozrywki, takie jak Roller Coaster. (Ale o dziwo uwielbiam chodzić po górach.)
Wczoraj, prawie jak co weekend wybraliśmy się nad Wisłę na spacer i przy okazji nakarmić kaczki.
Gdy doszliśmy na miejsce było już prawie całkiem ciemno, ale mimo lodu na drodze i zupełnie płaskich butów udało mi się zejść nad sam brzeg. Wracając, również na prawie zupełnie ciemnej drodze stała kobieta w średnim wieku. Światło było za jej plecami, tak, że nie można było dojrzeć się twarzy. Gdy podchodziliśmy bliżej, postać zaczynała iść z naszą stronę z wyciągniętą dłonią. Byłam przerażona, schowałam wzrok pod kapturem,złapałam Piotrka mocniej za rękę i... oczywiście nic się nie stało. Kobieta przez chwila stała jeszcze na drodze, po czym weszła do małej drewnianej chatki schowanej przy drodze między drzewami i krzewami. W lato wielokrotnie przejeżdżałam tamtędy rowerem i nigdy nie zwracałam na tą chatkę uwagi. Teraz chyba będę jeździć naokoło ;-) Od czasów dzieciństwa wiele się zmieniło, ale nadal niezły ze mnie cykor - napewno wiele mnie przez to w życiu ominęło, ale cały czas w myślach powiększam listę rzeczy do zrobienia. Jedną z nich jest wyprowadzenie się z Polski w jakieś piękne, inspirujące miejsce gdzie całymi dniami mogłabym oddawać się swoim pasjom i jednocześnie móc się z tego utrzymywać. To jest właśnie to, co daje mi wielkie szczęście i motywuje mnie każdego dnia - to, że czuję, że z każdym świadomie wykonanym zdjęciem jestem coraz bliżej tego momentu. Moda jest wielką częścią mojego życia, mimo, że dla większości ludzi moda to tylko biznes i tania zajawka dla pustych dziewczątek z dużych miast. Dla mnie to sztuka, styl życia, rytuał jaki wiąże się z dobieraniem do siebie poszczególnych faktur, kolorów i fasonów. Mimo, że na codzień, kiedy jestem już dawno spóźniona i zaspana często jestem totalnie zwykłą postacią, niczym nie wyróżniającą się w autobusie, zawsze zwracam uwagę na pięknie wykonany makijaż czy zadbane paznokcie pasażerki obok. Też macie tak, że te szare dni zabijają nieco Waszą kreatywność pod tym względem?
Mi bardzo poprawiają humor nawet niewielkie zakupy czy prezenty, dziś np koło 21 odwiedził mnie jeszcze kurier z przesłodkim podarunkiem od sklepu Conceptshop.pl. Uwielbiam słodycze, każdy kto mnie zna doskonale o tym wie, także strzał w dziesiątkę! Dodatkowo w zeszłym tygodniu dostałam czarną kopertówkę od sklepu AMR. Jestem Wam bardzo wdzięczna za to, że doceniacie moją pracę, pomimo, że moje blogi nie są tak znane i dopracowane jak naszych topowych bloggerek.


Conceptshop.pl
Kopertówka
Trzymajcie się ciepło przez te święta, ja w piątek wyjeżdżam do swojego rodzinnego miasta.
M.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



