Lista blogów » SIMPLY THE BEST
źródło
źródło
źródłoSłoneczna witamina D
Słońce, opalanie - plusy i minusy
Zobacz oryginał śr., 14/05/2014 - 11:18
źródłoHej :)
Maj już na dobre zagościł w naszych kalendarzach, więc to najlepszy czas, aby poruszyć gorący temat – temat słońca, jego szkodliwości, dobrodziejstw, promieniowania itp. Uznałam, że najrozsądniej będzie podzielić temat na dwa osobne wpisy, także w dzisiejszym omówimy sobie ogólnie temat słońca i pobocznych tematów, natomiast w następnym napisze trochę więcej o filtrach – ich rodzajach, oraz polecę Wam parę godnych wypróbowania :).
Jak działa na Nas słońce?
Uzasadnione jest magiczne działanie słońca. Dzięki niemu częściej i łatwiej się uśmiechamy, rzadziej popadamy w depresję, mamy więcej siły i ochoty na zmagania z trudami życia codziennego. Oprócz najbardziej powierzchownych plusów, zwiększa naszą odporność (umiarkowana opalenizna utrudnia przenikanie bakterii chorobotwórczych), poprawia płodność, przyspiesza przemianę materii i wzmacnia kości. Słońce to główny składnik naszego życia i w jego towarzystwie jest ono na pewno piękniejsze :).
Maj już na dobre zagościł w naszych kalendarzach, więc to najlepszy czas, aby poruszyć gorący temat – temat słońca, jego szkodliwości, dobrodziejstw, promieniowania itp. Uznałam, że najrozsądniej będzie podzielić temat na dwa osobne wpisy, także w dzisiejszym omówimy sobie ogólnie temat słońca i pobocznych tematów, natomiast w następnym napisze trochę więcej o filtrach – ich rodzajach, oraz polecę Wam parę godnych wypróbowania :).
Jak działa na Nas słońce?
Uzasadnione jest magiczne działanie słońca. Dzięki niemu częściej i łatwiej się uśmiechamy, rzadziej popadamy w depresję, mamy więcej siły i ochoty na zmagania z trudami życia codziennego. Oprócz najbardziej powierzchownych plusów, zwiększa naszą odporność (umiarkowana opalenizna utrudnia przenikanie bakterii chorobotwórczych), poprawia płodność, przyspiesza przemianę materii i wzmacnia kości. Słońce to główny składnik naszego życia i w jego towarzystwie jest ono na pewno piękniejsze :).
źródłoMroczne strony promieniowania
Oprócz szeregu wartościowych czynników, warto być świadomym i znać wszelkie zagrożenia, jakie może u Nas wywoływać nadmierna ekspozycja na promieniowanie. Oczywiście głównym zmartwieniem stał się rak skóry, oprócz tego nadmierne wysuszanie skóry, poparzenia, zapalenie spojówek, uszkodzenie soczewki i siatkówki (zbyt długie przebywanie na słońcu bez okularów z ochroną anty-UV może przyczyniać się do rozwoju zaćmy, a później do utraty wzroku).
Rodzaje promieniowania
Promieniowanie ultrafioletowe to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 do 400 nm. Podzielono je na trzy główne zakresy: UVA, UVB, UVC.
UVC – ono pójdzie na pierwszy ogień, a to dlatego, że najmniej nam zagraża :). Promieniowanie to praktycznie nie występuje na powierzchni Ziemi, jest w całości wchłaniane przez atmosferę, wykorzystywane jest np. do odkażania (lampy bakteriobójcze)
UVB – w najprostszych słowach jest to ten rodzaj promieniowania, który pozwala uzyskać nam piękną opaleniznę, ale też potrafi nas nieźle poparzyć. Stanowi ono 5% promieniowania ultrafioletowego, które do nas dociera. UVB nie przenika przez chmury, szkło, większość tkanin, odpowiada za syntezę witaminy D, dociera natomiast przez szło kwarcowe i wodę, co może powodować oparzenia podczas kąpieli. Skutki promieniowania UVB (np. poparzeń słonecznych) odczujemy po upływie 2-5 godzin od naszego dłuższego przebywania na słońcu.
UVA – tutaj robi się już mało przyjemnie – promieniowanie to stanowi aż 95% (!) promieniowania ultrafioletowego. Jest obecne przez cały rok, zarówno w te bardzo słoneczne i ciepłe dni, jak i w te deszczowe, zimne i pochmurne. W przeciwieństwie do UVB, promienie UVA przenikają przez szkło, naskórek, chmury. Towarzyszy nam ono codziennie. Należy pamiętać o tym, iż skutków UVA nie odczuwamy tak szybko jak UVB, czyli po paru godzinach. Tutaj proces jest o wiele dłuższy, i może on zająć nawet kilka lat. To właśnie UVA odpowiada za szybsze starzenie się skóry (fotostarzenie), zaburzenia pigmentacji (plamki, przebarwienia), nietolerancji na słońce czy nowotworów skóry.
Oprócz szeregu wartościowych czynników, warto być świadomym i znać wszelkie zagrożenia, jakie może u Nas wywoływać nadmierna ekspozycja na promieniowanie. Oczywiście głównym zmartwieniem stał się rak skóry, oprócz tego nadmierne wysuszanie skóry, poparzenia, zapalenie spojówek, uszkodzenie soczewki i siatkówki (zbyt długie przebywanie na słońcu bez okularów z ochroną anty-UV może przyczyniać się do rozwoju zaćmy, a później do utraty wzroku).
Rodzaje promieniowania
Promieniowanie ultrafioletowe to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 do 400 nm. Podzielono je na trzy główne zakresy: UVA, UVB, UVC.
UVC – ono pójdzie na pierwszy ogień, a to dlatego, że najmniej nam zagraża :). Promieniowanie to praktycznie nie występuje na powierzchni Ziemi, jest w całości wchłaniane przez atmosferę, wykorzystywane jest np. do odkażania (lampy bakteriobójcze)
UVB – w najprostszych słowach jest to ten rodzaj promieniowania, który pozwala uzyskać nam piękną opaleniznę, ale też potrafi nas nieźle poparzyć. Stanowi ono 5% promieniowania ultrafioletowego, które do nas dociera. UVB nie przenika przez chmury, szkło, większość tkanin, odpowiada za syntezę witaminy D, dociera natomiast przez szło kwarcowe i wodę, co może powodować oparzenia podczas kąpieli. Skutki promieniowania UVB (np. poparzeń słonecznych) odczujemy po upływie 2-5 godzin od naszego dłuższego przebywania na słońcu.
UVA – tutaj robi się już mało przyjemnie – promieniowanie to stanowi aż 95% (!) promieniowania ultrafioletowego. Jest obecne przez cały rok, zarówno w te bardzo słoneczne i ciepłe dni, jak i w te deszczowe, zimne i pochmurne. W przeciwieństwie do UVB, promienie UVA przenikają przez szkło, naskórek, chmury. Towarzyszy nam ono codziennie. Należy pamiętać o tym, iż skutków UVA nie odczuwamy tak szybko jak UVB, czyli po paru godzinach. Tutaj proces jest o wiele dłuższy, i może on zająć nawet kilka lat. To właśnie UVA odpowiada za szybsze starzenie się skóry (fotostarzenie), zaburzenia pigmentacji (plamki, przebarwienia), nietolerancji na słońce czy nowotworów skóry.
źródłoSłoneczna witamina DWitamina D, nie bez powodu nazywana słoneczną witaminą, jest niezbędnym elementem w naszym organizmie. Niestety, w naszym klimacie bardzo ciężko zadbać o właściwy jej poziom, a większość z nas cierpi na jej niedobór. Oprócz codziennego, kilkunastominutowego opalania, warto dostarczać ją również w naszym pożywieniu. Bogatym źródłem witaminy D są ryby (śledź, łosoś, węgorz), żółtko jaja, śladowe ilości występują też w żółtym serze czy maśle.
Jak to wszystko pogodzić?
Okej, teraz wypowiem się Ja – z natury bielsza niż ściana, za to kochająca słońce. Moim zdaniem jak wszystko – każdy kij ma dwa końce i niestety nastały takie czasy, w których my sami musimy znaleźć złoty środek. Najważniejszym aspektem jest wsłuchiwanie się we własny organizm i podążanie za jego potrzebami. Słońce może być opisywane jako Wasz najlepszy przyjaciel, lub najgorszy wróg, jednak my sami musimy to wszystko sobie w głowie wypośrodkować :). Warto ze słońca i jego dobrodziejstw korzystać, tym bardziej, że miesięcy w którym jest ono u Nas częściej jest wciąż za mało. Pamiętajmy jednak o starannej ochronie (o czym będzie w następnej części) i zdrowym rozsądku ;). Nie będę na razie pisać o moim stosunku do filtrów, bo tym zajmiemy się następnym razem.
A jakie jest Wasze podejście do opalania? Lubicie przebywać na słońcu i opalać się kiedy tylko jest okazja, czy raczej wybieracie cień i filtry :)?
Jak to wszystko pogodzić?
Okej, teraz wypowiem się Ja – z natury bielsza niż ściana, za to kochająca słońce. Moim zdaniem jak wszystko – każdy kij ma dwa końce i niestety nastały takie czasy, w których my sami musimy znaleźć złoty środek. Najważniejszym aspektem jest wsłuchiwanie się we własny organizm i podążanie za jego potrzebami. Słońce może być opisywane jako Wasz najlepszy przyjaciel, lub najgorszy wróg, jednak my sami musimy to wszystko sobie w głowie wypośrodkować :). Warto ze słońca i jego dobrodziejstw korzystać, tym bardziej, że miesięcy w którym jest ono u Nas częściej jest wciąż za mało. Pamiętajmy jednak o starannej ochronie (o czym będzie w następnej części) i zdrowym rozsądku ;). Nie będę na razie pisać o moim stosunku do filtrów, bo tym zajmiemy się następnym razem.
A jakie jest Wasze podejście do opalania? Lubicie przebywać na słońcu i opalać się kiedy tylko jest okazja, czy raczej wybieracie cień i filtry :)?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



