Lista blogów » SIMPLY THE BEST

Słońce, opalanie - plusy i minusy

Zobacz oryginał

kobieta-opalajaca-sie-na-plazy.jpgźródło

Hej :)
Maj już na dobre zagościł w naszych kalendarzach, więc to najlepszy czas, aby poruszyć gorący temat – temat słońca, jego szkodliwości, dobrodziejstw, promieniowania itp. Uznałam, że najrozsądniej będzie podzielić temat na dwa osobne wpisy, także w dzisiejszym omówimy sobie ogólnie temat słońca i pobocznych tematów, natomiast w następnym napisze trochę więcej o filtrach – ich rodzajach, oraz polecę Wam parę godnych wypróbowania :).

Jak działa na Nas słońce?
Uzasadnione jest magiczne działanie słońca. Dzięki niemu częściej i łatwiej się uśmiechamy, rzadziej popadamy w depresję, mamy więcej siły i ochoty na zmagania z trudami życia codziennego. Oprócz najbardziej powierzchownych plusów, zwiększa naszą odporność (umiarkowana opalenizna utrudnia przenikanie bakterii chorobotwórczych), poprawia płodność, przyspiesza przemianę materii i wzmacnia kości. Słońce to główny składnik naszego życia i w jego towarzystwie jest ono na pewno piękniejsze :).

opalanie_wakacje_plaza_204669.jpgźródło

Mroczne strony promieniowania
Oprócz szeregu wartościowych czynników, warto być świadomym i znać wszelkie zagrożenia, jakie może u Nas wywoływać nadmierna ekspozycja na promieniowanie. Oczywiście głównym zmartwieniem stał się rak skóry, oprócz tego nadmierne wysuszanie skóry, poparzenia, zapalenie spojówek, uszkodzenie soczewki i siatkówki (zbyt długie przebywanie na słońcu bez okularów z ochroną anty-UV może przyczyniać się do rozwoju zaćmy, a później do utraty wzroku).

Rodzaje promieniowania
Promieniowanie ultrafioletowe to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 do 400 nm. Podzielono je na trzy główne zakresy: UVA, UVB, UVC.

UVC – ono pójdzie na pierwszy ogień, a to dlatego, że najmniej nam zagraża :). Promieniowanie to praktycznie nie występuje na powierzchni Ziemi, jest w całości wchłaniane przez atmosferę,  wykorzystywane jest np. do odkażania (lampy bakteriobójcze)

UVB – w najprostszych słowach jest to ten rodzaj promieniowania, który pozwala uzyskać nam piękną opaleniznę, ale też potrafi nas nieźle poparzyć. Stanowi ono 5% promieniowania ultrafioletowego, które do nas dociera. UVB nie przenika przez chmury, szkło, większość tkanin, odpowiada za syntezę witaminy D, dociera natomiast przez szło kwarcowe i wodę, co może powodować oparzenia podczas kąpieli. Skutki promieniowania UVB (np. poparzeń słonecznych) odczujemy po upływie 2-5 godzin od naszego dłuższego przebywania na słońcu.

UVA – tutaj robi się już mało przyjemnie – promieniowanie to stanowi aż 95% (!) promieniowania ultrafioletowego. Jest obecne przez cały rok, zarówno w te bardzo słoneczne i ciepłe dni, jak i w te deszczowe, zimne i pochmurne. W przeciwieństwie do UVB, promienie UVA przenikają przez szkło, naskórek, chmury. Towarzyszy nam ono codziennie. Należy pamiętać o tym, iż skutków UVA nie odczuwamy tak szybko jak UVB, czyli po paru godzinach. Tutaj proces jest o wiele dłuższy, i może on zająć nawet kilka lat. To właśnie UVA odpowiada za szybsze starzenie się skóry (fotostarzenie), zaburzenia pigmentacji (plamki, przebarwienia), nietolerancji na słońce czy nowotworów skóry.

opalanie_krem_nogi_plaza_204609.jpgźródłoSłoneczna witamina D
Witamina D, nie bez powodu nazywana słoneczną witaminą, jest niezbędnym elementem w naszym organizmie. Niestety, w naszym klimacie bardzo ciężko zadbać o właściwy jej poziom, a większość z nas cierpi na jej niedobór. Oprócz codziennego, kilkunastominutowego opalania, warto dostarczać ją również w naszym pożywieniu. Bogatym źródłem witaminy D są ryby (śledź, łosoś, węgorz), żółtko jaja, śladowe ilości występują też w żółtym serze czy maśle.

Jak to wszystko pogodzić?
Okej, teraz wypowiem się Ja – z natury bielsza niż ściana, za to kochająca słońce. Moim zdaniem jak wszystko – każdy kij ma dwa końce i niestety nastały takie czasy, w których my sami musimy znaleźć złoty środek. Najważniejszym aspektem jest wsłuchiwanie się we własny organizm i podążanie za jego potrzebami. Słońce może być opisywane jako Wasz najlepszy przyjaciel, lub najgorszy wróg, jednak my sami musimy to wszystko sobie w głowie wypośrodkować :). Warto ze słońca i jego dobrodziejstw korzystać, tym bardziej, że miesięcy w którym jest ono u Nas częściej jest wciąż za mało. Pamiętajmy jednak o starannej ochronie (o czym będzie w następnej części) i zdrowym rozsądku ;). Nie będę na razie pisać o moim stosunku do filtrów, bo tym zajmiemy się następnym razem.

A jakie jest Wasze podejście do opalania? Lubicie przebywać na słońcu i opalać się kiedy tylko jest okazja, czy raczej wybieracie cień i filtry :)?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.