Rush
Zobacz oryginał śr., 09/12/2015 - 17:30
Jak przygotowania świąteczne Kochani?
Za nami Mikołajki, to co działo się w ubiegły weekend w galerii i pomniejszych marketach przypominało zabawkowo - zakupowy armagedon.
Lidla ze zwykłymi pierdołami spożywczymi darowałam sobie po pierwszym rzucie oka na parking, poszłam do lokalnego sklepiku na osiedlu.
Udało mi się zaparkować! w Jurajskiej i wbić do Superpharm, bo chciałam skorzystać z promocji "kup jedne perfumy a drugie za grosz". Znalazłam fajne zapachy, wykorzystałam chwilowe pustki przy kasach, zapłaciłam i w te pędy ewakuowałam się z tej masy ludzi o wzroku zombie - dorwać coś na prezent mikołajkowy, dorwać coś na prezent mikołajkowy!
Aż mi słabo gdy myślę, że czeka mnie maraton podarków w piątek w towarzystwie Mamy, plan zakłada kupienie czegoś dla wszystkich na gwiazdkę. Sztuk sześć, płeć i wiek mieszane.
Gdzieś w tym całym szale zaczęłam sprzątać, myć okna, czyścić fugi i wykonywać inne dziwne czynności domowe, znane i powszechnie lubiane przez kobiety. W towarzystwie dźwięków wiertarek, szlifierek i innego ustojstwa użytkowanego w trakcie remontu przez sąsiadów. Rozkosza dla uszu!
W rezultacie wracam z pracy, rzucam się w wir porządków, hałasu, a wieczorem po kąpieli wejdę na ulubione blogi i padam spać.
Jaki to cudny, wesoły, przedświąteczny czas :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



