Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia

Romwe - pierwsze wrażenie

Zobacz oryginał
Romwe jest firmą, o której w świecie blogerek naprawdę się słyszy. Kojarzona z chińskimi ubraniami w miarę przystępnych cenach. Jedne są lepsze, drugie są gorsze. Zdecydowałam się dokonać zakupu. Jestem zadowolona, czy raczej się zawiodłam?
Moje uczucia są mieszane. Nie będę pisać o kwestiach technicznych dotyczących kontaktu, bo z tym bywa różnie, skupię się raczej na zamówieniu. Może jestem wybredna, a może tak naprawdę nie było zbyt wielkiego wyboru w ubraniach. Ostatecznie zamówiłam czarną sukienkę i kimono.

Sukienka urzekła mnie od razu - piękny pasek, rozkloszowana, rozmiar w sam raz. Niestety żadna z tych kwestii nie okazała się prawdziwa. Paska nie było, rozmiar - choć M, który zawsze zamawiam na takich stronach, jest mi perfidnie za duży, a rozkloszowania tutaj żadnego nie widzę. Z cienkim paseczkiem to jakoś wygląda, ale i tak wydaje mi się, że widać, że jest mi za duża. Te rozmiary są naprawdę przeróżne, naciskam więc bardzo mocno, by mierzyć się przed złożeniem zamówienia. Co do jakości materiału, to jest ok.

IMG_9118-horz.jpg
IMG_9137.JPG

Sukienka nie jest szczytem marzeń, ale nie jest też porażką. Za to kimono... Wszystko byłoby ok, gdyby nie materiał. Wygląda on tak, jakbym przerobiła stare butelki na cienką ceratę i wydrukowała na nich jakiś sztuczny wzór. Do tego strasznie się gniecie, praktycznie jak kartka papieru. Nie wiem, jak mam to określić... Mogło być lepiej. 

IMG_9121-horz.jpg
IMG_9130.JPG

Jak to podsumuję? Pierwsze zamówienie i już jestem zawiedziona. No cóż, dam tej firmie jeszcze jedną szansę i zobaczymy, co z tego będzie.
Mieliście styczność z tym sklepem?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.