Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
Retro w stylu Gucci / Evergreen thoughts
Zobacz oryginał wt., 19/01/2016 - 00:36Kiedy Alessandro Michele objął stanowisko dyrektora kreatywnego w domu mody Gucci ucieszyłam się, że ktoś tchnie nowe życie w tę markę, która czasami niebezpiecznie zmierzała estetycznie w kierunku Roberto Cavalliego czy Versace z Donatellą na czele. Jeśli dodać do tego, że nowa koncepcja wpisuje się w 100% w mój sposób myślenia o modzie i noszenia się - eureka! Michele wydobył kolorowy, beztroski ekscentryzm mody z retro twistem, podczas gdy wielu pozostałych projektów tonęło w minimalistycznych bezkształtnych projektach bądź seksownych kreacjach na czerwony dywan. Próżno było szukać w pokazach mody klimatu vintage, jedynym ratunkiem okazywały się odniesienia do bohemy i... Prada, Valentino czy Oscar de la Renta.
Na szczęście! Przyszedł czas na szalone lata 60. i 70., a ich fenomenalną interpretację przeprowadził właśnie Alessandro Michele. Żaden projektant-celebryta. Człowiek wrażliwy na sztukę i zmiany społeczno-kulturowe.
Jaka jest różnica między nim, a Tomem Fordem, poprzednim dyrektorem kreatywnym Gucci? U Toma kolekcje były bardziej wyzywające, prowokujące, natomiast według Michele obecnie postrzeganie kobiecości (przez same kobiety) przeniosło akcenty na ulice, czułość i wolność. W tym kolorowym szaleństwie z pewnością jest metoda: nowa definicja słowa quirky (dziwaczny). To ktoś inny, wyrażający swoje myśli i emocje, świadomy siebie, a jednocześnie potrafiący wywołać uśmiech na twarzy. Cieszy się życiem i ma niewinne obsesje takie jak np. lody o smaku mascarpone z orzechami i miodem, kolekcjonowanie zapachowych mydełek lub gromadzenie skarpetek o najróżniejszych wzorach. Quirky to otwartość, zaangażowanie i energia, którą można obdzielić całe miasto. Choć nie brak takiej osobowości też sprzeczności. Ja odnajduję się w tym i z ulgą mogę powiedzieć, że chociaż raz trafiło mi się być modną (niszowo, ale jednak)! Zapraszam do zajrzenia na moją tablicę Quirky fashion na Pintereście, gdzie sukcesywnie umieszczam inspiracje dla tych osób, które nie boją się wyzwań w stylu vintage.
Zestaw, który widzicie to eklektyzm w czystej postaci. Koszulę można zakładać będąc finansistką w ważnym banku, płaszcz, którego nie powstydzą się bywalczynie stoków narciarskich, babciny sweter, a do tego retro okulary i botki pasujące do boyfriendów i innych must have'ów streetstyle'u (fujka, ale łamńce angielszczone). U mnie tworzą wybuchową mieszankę w stylu vintage.
Koszulę kupiłam za sprawą wygranego u Gosi Boy konkursu, organizowanego z marką Wólczanka (dziękuję jeszcze raz!). Przy okazji mam dla Was kilka przydatnych informacji:
1. Obsługa w Wólczance i Vistuli w Galerii Katowickiej jest na 6+! Panie ekspedientki dzielnie szukały rozmiarów, same proponowały nowe modele, dodatki. I wyobraźcie sobie, że będąc w rozterce, czy jedwabna koszula w serca, czy może klasyczna biała, okazało się, że znalazła się na zapleczu koszula z fontaziem! Szkoda, że nie było już mojej wymarzonej w bażanty, ale ta jest równie świetna.
2. Koszule z jedwabiu są szersze, więc pasował mi mniejszy rozmiar. Te pozostałe są bardziej dopasowane i taliowane, więc radzę wziąć rozmiar, który nosicie.
3. Niekiedy zdarza się, że popularne modele są doszywane. Jest więc nadzieja, że nawet jeśli któryś wzór się wyprzedał, pracownicy szwalni zakasają rękawy i dostarczą ich kolejne serie.
czapka / cap: ELEMENTY | płaszcz / coat: FEMI PLEASURE | szal / scarf: wydziergany przez Ciocię / made by my Aunt | sweter / sweater: vintage SH | koszula / shirt: WÓLCZANKA | spódnica / skirt: uszyta przez Babcię / made by my Grandma | torebka / bag: TOREBKI ENERGETYCZNE OD IRIS | botki / boots: MASSIMO DUTTI | okulary przeciwsłoneczne / sunglasses: QUAY AUSTRALIA
zdjęcia: Vademecum Stylu
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















