Lista blogów » Mademoiselle Emnilda

Refleksje

Zobacz oryginał


Kochani, ostatnia moja dłuższa nieobecność w blogowej sferze sprawiła, że postanowiłam ruszyć pełną parą. Stworzyłam więc "fanpejdża" na Facebooku. Założyłam go wczoraj, później, wieczorem zlikwidowałam, bo nie mogłam się połapać w skomplikowanych funkcjach FB, ale postanowiłam podjąć wyzwanie, zachęcona kilkoma lajkami mojej strony przez osoby nie będące moimi znajomymi, co oznacza, że ma to jakiś sens! Kochani zapraszam więc oficjalnie na moją Facebookową stronę, gdzie znajdziecie informacje o nowych postach, ciekawe linki i więcej zdjęć! Kliknijcie w zdjęcie, bądź odnośnik pod nagłówkiem bloga.

green-facebook-icon.png

A teraz tytułowe kilka słów refleksji. Zwiedziłam sobie ostatnio parę blogów, na które raczej nie zaglądam (są to, że się tak wyrażę, ikony polskiego szafiarstwa i mnóstwo innych osóbek, których blogi są dostępne w spisie Szaf Polskich czy Polskich Szafiarek). Znacie je z pewnością. Jestem porażona. W modzie chyba nie chodzi o to, żeby kopiować manekiny z wystaw sieciówek, albo robić sobie hipsterskie zdjęcia w legginsach z kawą ze Starbucks'a, tudzież w jakichś wielkich rozmiarów śpiochach. A to wszystko można zobaczyć na wspomnianych stronach.
......
Ze sprawą tych śpiochów łączy się kolejna bardzo ważna rzecz - sponsoring i pieniądze, czyli to, że (jak przeczytałam ostatnio w gazecie) na prowadzeniu bloga modowego można zarobić ponoć nawet 7000 zł miesięcznie. Ja przez 4 lata blogowania nie zarobiłam ani grosza, i proszę mi tu nie pisać, żem stary brękot, który zazdrości innym. Mój blog, to moja przestrzeń i nie będę udostępniać tej przestrzeni rozmaitym firmom, które przez nią chciałyby zdobyć nową klientelę. Jestem absolutnym przeciwnikiem konsumpcyjnego stylu życia i to co kupuję, kupuję po to, żeby mi służyło aż do śmierci (mojej, bądź danej rzeczy). Tak samo świadomie staram się podchodzić do ubrań, dlatego nie mogę zrozumieć, jak można być takim konsumpcjonistą (nie używając mocniejszego wyrażenia), żeby w każdym poście pokazywać nowe rzeczy, a zawartość swojej szafy sprzedawać po sezonie, no bo przecież jest już niemodna...
Nienawidzę nachalnych konkursów, które atakują mnie na wielu blogach ("żeby wygrać polub naszą markę na FB" i inne), nienawidzę pseudo-reklam telefonów, żelazek, tabletek na sraczkę i wspomnianych wyżej śpiochów, które blogerki uważają za 8 cud świata, bo dostały produkt lub pieniądze od firmy.
......
Mój blog jest moją przyjemnością i hobby (jak dla niektórych wędkarstwo). Jeżeli coś  reklamuję to tylko dlatego, że chcę, że to coś mnie naprawdę zachwyciło. To tyle, jeżeli chodzi o moje wynurzenia.
AMEN.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.