Recenzja Wody perfumowanej YSL MON PARIS
Zobacz oryginał sob., 08/09/2018 - 19:08Witajcie,
Kolejny raz przychodzę do Was z recenzją perfum, które idealnie trafiają w mój gust. Kolejny owocowo-kwiatowy zapach może pięknie komponować się obok flakonika Jimmy Choo Blossom, który jakiś czas temu recenzowałam. Dzisiaj na tapecie Yves Saint Laurent Mon Paris.
Opakowanie jest piękne, niezwykle eleganckie i już na sam widok flakonika można się zakochać. Zapach - truskawki, maliny i paczula. To stanowczo mój ulubiony zestaw. Najciekawsze jest to, że najpierw wącham zapach i go kupuje, później chcąc napisać recenzję sprawdzam dokładnie nuty i o dziwo zazwyczaj wiele składników się powtarza. Mój nos je kocha i już!
Zapach jest bardzo dziewczęcy, słodki, zawadiacki.
Nuta głowy: truskawka, malina, gruszka, kalabryjska bergamotka, calone, pomarańcza i tangeryna.
Nuta serca: bieluń, piwonia, kwiat pomarańczy, jaśmin wielkolistny i chiński jaśmin.
Nuta bazy: liść indonezyjskiej paczuli, białe piżmo, ambroksan, paczula, cedr, mech i wanili.
Mój flakonik ma 50ml. Kupiłam go na wyprzedaży w Sephora za kwotę około 200zł. Jestem bardzo zadowolona, bo piękny zapach utrzymuje się bardzo długo zarówno na skórze, jak i na ubraniach.
Pozdrawiam,
Ania
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





