Lista blogów » Alexandra Blog
Autorka i równocześnie bohaterka książki, w wieku trzydziestu lat wywraca swoje życia do góry nogami. Rozwodzi się z mężem i traci cały majątek zostając z niczym. Zapytacie dlaczego? Mając kochanego męża, dobrą pracę, świeżo kupiony dom, Elizabeth po prostu nie jest szczęśliwa. Jej obecne życie przytłacza ją do tego stopnia, że postanawia wszystko zmienić. Po rozwodzie przez długie miesiące nie może się pozbierać. Wyrzuty sumienia dotyczące męża doprowadzają ją do silnej depresji, a nieudany romans z młodszym mężczyzną jeszcze bardziej umacnia ją w przeświadczeniu, że musi coś zrobić. Bohaterka postanawia wyruszyć w podróż swojego życia na okres 12 miesięcy. Miesiące te mają być drogą do poszukiwań równowagi życiowej, która zapewni jej stracone od dłuższego czasu szczęście. Powieść obejmuje sto osiem opowieści, które podzielone zostały na trzy części. Kontynuacją "Jedz, módl się, kochaj" jest druga część pt. "I że cię nie opuszczę".
Po lekturze książki, czytelnik spragniony niecodziennych wrażeń z pewnością pozazdrości Elizabeth Gilbert możliwości podróżowania po całym świecie. Wgłębiając się w niektóre fragmenty jej wspomnień, można odczuć wręcz fizyczną potrzebę wyruszenie w nieznany świat. Dobrym zabiegiem, który de facto porządkuje przeżycia bohaterki, jest podział książki na trzy części. Część pierwsza - "Jedz" czyli podróż do słonecznych Włoch. Autorka poświęca się tutaj nauce języka włoskiego oraz zgłębia filozofię życiową Włochów. Jak sam tytuł wskazuje, największe znaczenie w tym przypadku ma dla niej jedzenie. Dla amatorów i smakoszów kuchni, to na pewno źródło ciekawych informacji. Część druga - "Módl się" to z kolei Indie. Elizabeth w aśramie zgłębia tajniki jogi i medytacji. Próbuje napełnić swoja osobę spokojem i pogodą ducha. Poznaje tam przyjaciół, którzy pomagają jej odnaleźć siebie. Ta część została przeznaczona wyłącznie dla sympatyków duchowości, pragnących zgłębić tajniki medytacji. Część ostatnia – "Kochaj" czyli Indonezja. Poszukiwanie przez bohaterkę siły wyższej, boga, jakkolwiek go nazwiemy. To właśnie tutaj autorka próbuje odnaleźć równowagę między przyjemnością, a wewnętrznym spokojem. Tutaj też spotyka niespodziewanie miłość. Miłość, która wzbudzi w niej wiele sprzecznych emocji. Ta część właśnie była dla mnie najbardziej interesująca. Pojawiła się bowiem miłość, ciekawie opowiedziana historia Balijczyków i cudowne krajobrazy.
"Jedz, módl się, kochaj" to książka, która nie znajdzie czytelnika, dla którego wszystkie trzy części będą rewelacyjne. Dotykanie tak wielu różnorodnych płaszczyzn jak kuchnia, duchowość i miłość dla wielu będą w pewnej części nudne bądź niezgodne z przyjętą przez czytelnika filozofią życiową. Równocześnie jednak, pewne partie książki miłośnik kuchni czy sympatyk jogi będzie czytał z zapartym tchem. Nie jest to więc cecha negatywna utworu, swego rodzaju uniwersalność to chyba najlepszy zabieg, każdy bowiem znajdzie w tej powieści coś dla siebie. Jedni mniej, drudzy zaś więcej.
Czytając wynurzenia autorki, trudni uniknąć oceny jej postawy życiowej. Elizabeth Gilbert pomimo faktu bycia wielką egoistką, jest równocześnie bardzo odważną kobietą. Można oczywiście nie pochwalać jej wyborów, jednakowoż czerpana przyjemność z lektury o samotnej podróży, nieznacznie inspiruje. Zapytacie do czego? Odpowiedź jest prosta, do zmian, nawet tych najmniejszych. Zmian, które polepszą nasze życie. Elizabeth Gilbert swoją historia stara się przekazać prostą prawdę: trzeba walczyć o swoje marzenia i o odnalezienie samego siebie.
"Nie rozumiesz, za co kobiety kochają tę książkę. Nie chodzi o duchowość, nie chodzi o miłość, ale o to, że można bezkarnie jeść!"
Myślę, że można odnaleźć w tym zdaniu ziarenko prawdy. Polecam najpierw przeczytać książkę, a potem obejrzeć jej ekranizację.
Recenzja książki "Jedz, módl się, kochaj"
Zobacz oryginał wt., 29/12/2015 - 18:36
Autorka i równocześnie bohaterka książki, w wieku trzydziestu lat wywraca swoje życia do góry nogami. Rozwodzi się z mężem i traci cały majątek zostając z niczym. Zapytacie dlaczego? Mając kochanego męża, dobrą pracę, świeżo kupiony dom, Elizabeth po prostu nie jest szczęśliwa. Jej obecne życie przytłacza ją do tego stopnia, że postanawia wszystko zmienić. Po rozwodzie przez długie miesiące nie może się pozbierać. Wyrzuty sumienia dotyczące męża doprowadzają ją do silnej depresji, a nieudany romans z młodszym mężczyzną jeszcze bardziej umacnia ją w przeświadczeniu, że musi coś zrobić. Bohaterka postanawia wyruszyć w podróż swojego życia na okres 12 miesięcy. Miesiące te mają być drogą do poszukiwań równowagi życiowej, która zapewni jej stracone od dłuższego czasu szczęście. Powieść obejmuje sto osiem opowieści, które podzielone zostały na trzy części. Kontynuacją "Jedz, módl się, kochaj" jest druga część pt. "I że cię nie opuszczę".Po lekturze książki, czytelnik spragniony niecodziennych wrażeń z pewnością pozazdrości Elizabeth Gilbert możliwości podróżowania po całym świecie. Wgłębiając się w niektóre fragmenty jej wspomnień, można odczuć wręcz fizyczną potrzebę wyruszenie w nieznany świat. Dobrym zabiegiem, który de facto porządkuje przeżycia bohaterki, jest podział książki na trzy części. Część pierwsza - "Jedz" czyli podróż do słonecznych Włoch. Autorka poświęca się tutaj nauce języka włoskiego oraz zgłębia filozofię życiową Włochów. Jak sam tytuł wskazuje, największe znaczenie w tym przypadku ma dla niej jedzenie. Dla amatorów i smakoszów kuchni, to na pewno źródło ciekawych informacji. Część druga - "Módl się" to z kolei Indie. Elizabeth w aśramie zgłębia tajniki jogi i medytacji. Próbuje napełnić swoja osobę spokojem i pogodą ducha. Poznaje tam przyjaciół, którzy pomagają jej odnaleźć siebie. Ta część została przeznaczona wyłącznie dla sympatyków duchowości, pragnących zgłębić tajniki medytacji. Część ostatnia – "Kochaj" czyli Indonezja. Poszukiwanie przez bohaterkę siły wyższej, boga, jakkolwiek go nazwiemy. To właśnie tutaj autorka próbuje odnaleźć równowagę między przyjemnością, a wewnętrznym spokojem. Tutaj też spotyka niespodziewanie miłość. Miłość, która wzbudzi w niej wiele sprzecznych emocji. Ta część właśnie była dla mnie najbardziej interesująca. Pojawiła się bowiem miłość, ciekawie opowiedziana historia Balijczyków i cudowne krajobrazy.
"Jedz, módl się, kochaj" to książka, która nie znajdzie czytelnika, dla którego wszystkie trzy części będą rewelacyjne. Dotykanie tak wielu różnorodnych płaszczyzn jak kuchnia, duchowość i miłość dla wielu będą w pewnej części nudne bądź niezgodne z przyjętą przez czytelnika filozofią życiową. Równocześnie jednak, pewne partie książki miłośnik kuchni czy sympatyk jogi będzie czytał z zapartym tchem. Nie jest to więc cecha negatywna utworu, swego rodzaju uniwersalność to chyba najlepszy zabieg, każdy bowiem znajdzie w tej powieści coś dla siebie. Jedni mniej, drudzy zaś więcej.
Czytając wynurzenia autorki, trudni uniknąć oceny jej postawy życiowej. Elizabeth Gilbert pomimo faktu bycia wielką egoistką, jest równocześnie bardzo odważną kobietą. Można oczywiście nie pochwalać jej wyborów, jednakowoż czerpana przyjemność z lektury o samotnej podróży, nieznacznie inspiruje. Zapytacie do czego? Odpowiedź jest prosta, do zmian, nawet tych najmniejszych. Zmian, które polepszą nasze życie. Elizabeth Gilbert swoją historia stara się przekazać prostą prawdę: trzeba walczyć o swoje marzenia i o odnalezienie samego siebie.
"Człowiek nie jest ani marionetką bogów, ani jedynym panem samego siebie; jest pierwszym i drugim po trochu".
Jak zapewne większość z was wie w 2010 roku powstał film na podstawie książki Elizabeth Gilbert o tożsamym tytule, w którym rolę bohaterki zagrała znakomita Julia Roberts. Film jest dosyć długi, trwa bowiem prawie dwie i pół godziny ale uwierzcie mi, że czas przy nim płynie bardzo szybko.
Znakomita gra aktorska Julii Roberts i piękne krajobrazy to główne atuty filmu. Podczas oglądania widz ma szansę uczestniczenia w różnorodnych doznaniach bohaterki. Irytację może jedynie wzbudzić pominięcie paru istotnych wątków z książki, niestety ze stratą dla filmu. Warto wspomnieć, że tytuł ten znalazł swoje miejsce na liście lubianych książek przez Oprah Winfrey i gdy dowiedziała się o tym Julia Roberts, natychmiast wykupiła prawa do zekranizowania filmu.
Julia Roberts podczas kręcenia zdjęć we Włoszech, powiedziała do reżysera filmu:
Znakomita gra aktorska Julii Roberts i piękne krajobrazy to główne atuty filmu. Podczas oglądania widz ma szansę uczestniczenia w różnorodnych doznaniach bohaterki. Irytację może jedynie wzbudzić pominięcie paru istotnych wątków z książki, niestety ze stratą dla filmu. Warto wspomnieć, że tytuł ten znalazł swoje miejsce na liście lubianych książek przez Oprah Winfrey i gdy dowiedziała się o tym Julia Roberts, natychmiast wykupiła prawa do zekranizowania filmu.
Julia Roberts podczas kręcenia zdjęć we Włoszech, powiedziała do reżysera filmu:
"Nie rozumiesz, za co kobiety kochają tę książkę. Nie chodzi o duchowość, nie chodzi o miłość, ale o to, że można bezkarnie jeść!"
Myślę, że można odnaleźć w tym zdaniu ziarenko prawdy. Polecam najpierw przeczytać książkę, a potem obejrzeć jej ekranizację.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





