Lista blogów » my style, my life
PUSZEK OKRUSZEK
Zobacz oryginał wt., 19/11/2013 - 18:12W ostatnim poście pisałam o nowym domowniku :) Właściwie to nowych domowników jest dwóch a dokładniej rzecz ujmując to dwie. Ale może od początku. O tym, że uwielbiam koty pisałam już na blogu nie raz. Pod koniec wakacji w tragicznych okolicznościach zginął mój kotek Franuś :( Bardzo to przeżyłam, zresztą nie ma dnia kiedy bym o nim nie myślała choć przez chwilkę. Po tym wydarzeniu myślałam, że chyba nie zdecyduję się na nowego kociaka i zostanę przy dziadku Edziu, który towarzyszy nam od lat. Jednak stało się inaczej. Przeglądając internet natknęłam się przypadkiem na ogłoszenie adopcyjne kotki. Gdy zobaczyłam jej zdjęcia i przeczytałam historię wiedziałam, że musi z nami zamieszkać. Sprawa nie była łatwa, bo kotka była w domu tymczasowym nad morzem czyli miała do przejechania do mnie całą Polskę. Ale mimo tych trudności udało się dzięki dobrym ludziom przewieźć ją i od około 1,5 miesiąca mieszka z nami :) Już dwa razy przymierzałam się do adopcji kota, ale zawsze coś stawało na drodze a tym razem mimo trudnej sytuacji udało się. Cieszę się tym bardziej iż jest to kotka prawie 3 letnia a dorosłe koty zawsze mają trudniej w znalezieniu domu :( No ale nie mogłam inaczej kicia miała dom, ale została wyrzucona na ulicę i tam nie umiała się odnaleźć :( dzieci przypalały jej uszka :( ale to już przeszłość.
No ale jak to mówią z kotami jest jak z chipsami nigdy nie kończy się na jednym :) tydzień temu zamieszkała z nami Tosia :) Koci maluszek. Wszystko miało być pięknie ładnie no ale niestety ja mam chyba szczęście do przyciągania nieszczęść. Jak braliśmy małą zauważyłam na jej oczku mętną plamkę. Pani, od której ją braliśmy stwierdziła, że to normalne i z czasem zejdzie. Niestety nasz zaufany weterynarz nie był tak optymistyczny bo zdiagnozował uszkodzenie rogówki oka :( Cóż mogłabym ją oddać, ale nie umiem. Serce nie sługa... Leczymy oczko i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Uff ale się rozpisałam :/ Ciekawa jestem kto z Was dobrnął do końca tekstu :) a to jeszcze nie koniec posta czeka Was jeszcze cała masa zdjęć :)
Jeśli macie ochotę to zapraszam Was również na facebook na stronkę wszystkich moich zwierzaków ====> Koty pies i my na facebooku
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









