Przemierzając Rodos
Zobacz oryginał wt., 06/10/2015 - 17:44Przemierzając wyspę Rodos wzdłuż i wszerz nie można zapomnieć o kilku ważnych punktach na mapie. Jednym z takich miejsc niewątpliwie jest dolina motyli, do której wybraliśmy się w przedostatni dzień naszych wakacji. Administracyjnie miejsce to należy do wioski Theologos, park jest siedliskiem rzadkiego gatunku motyli Panaxia Quadripunctaria, które pojawiają się w tym wyjątkowym miejscu w okresie od połowy czerwca do końca września. Niewielka, otoczona sosnami dolina, którą przecina strumyk jest pełna cienistych ścieżek, sadzawek oraz małych wodospadów.
W czasie zwiedzania szare motyle śpią po zacienionej stronie drzew oraz w pobliżu korzeni. Widok kolonii motyli jest niesamowity, gdy się obudzą, tworzą imponującą pomarańczową chmurę, ze względu na kolor ich skrzydeł. Gatunek ten występuje jedynie w kilku miejscach na świecie, a tutaj ma najlepsze warunki do rozmnażania. Niestety, ze względu na zorganizowany charakter naszej wyprawy musieliśmy bardzo się spieszyć by zdążyć wyjść na szczyt i wrócić z powrotem do autokaru, godzina na zwiedzanie tego miejsca to zdecydowanie za mało.
POLUB MNIE NA:
Facebook / Instagram / Twitter
Sukienka – H&M / Sandałki – Czas na buty / Kapelusz – House
Torebka – SH / Bransoletki – Hand made (moda na strychu) / Okulary – H&M
Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy tego dnia były Ruiny starożytnego miasta Kamiros, gdzie zachowały się między innymi kolumny świątyni Ateny pochodzące z IV wieku przed naszą erą, pozostałości starożytnej agory, filary i łuki budynków, a także oryginalne fundamenty domów z okresu hellenistycznego.
W tym miejscu mój zacny kapelusz okazał się niezastąpiony. Upał dawał się we znaki. Po udanej przeprawie przez ruiny starożytnego miasta pojechaliśmy autokarem w głąb wyspy, gdzie mieliśmy okazję posmakować lokalnego wina i innych trunków, oraz zjeść pyszny obiad w jednej z typowych rodyjskich tawern w jednym z małych miasteczek, znajdujących się na szlaku prowadzącym nas w sam środek Rodos.
W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy główną trasą Rodou-Lindou przez Faliraki aż do stolicy wyspy, gdzie opuścili nas pierwsi uczestnicy wycieczki. Po przyjeździe do hotelu byliśmy nieco zmęczeni, choć udało nam się chwilę zdrzemnąć podczas drogi powrotnej. I to chyba dzięki tej drzemce znaleźliśmy siły na ostatnią kąpiel w morzu o zachodzie słońca, który pokażę Wam w ostatnim poście związanym z moimi wakacjami na Rodos.
Post Przemierzając Rodos pojawił się poraz pierwszy w Moda na strychu by Anna Łuka.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















