Prywaty trochę.
Zobacz oryginał śr., 12/02/2014 - 21:56Czasami w życiu nadchodzą chwile, których nigdy byśmy się nie spodziewali. To trochę tak, że wiemy, że takie rzeczy gdzieś się dzieją ale Nas bezpośrednio nie dotyczą - bo przecież jak to??
Niestety odbiłam się od szyby, a moja #bańka beztroskiej nieświadomości pękła z hukiem. Człowiek cierpi i wchodzi w etap sporządzenia bilansu swojego #życia. Więc siadam z długopisem przed kartką papieru i skrupulatnie wypisuję wszystkie ZA i PRZECIW, błagając podświadomie, żeby argumentów "przeciw" było dużo mniej... Niestety tak to już jest, że #rzeczywistość skutecznie burzy Naszą jakże optymistyczną wizję beznadziejnej sytuacji w jakiej się znajdujemy i rozpoczyna się etap, kiedy trzeba to udźwignąć.
#Ciężar życiowego kwasu jest niewyobrażalny, a My zderzamy się z kolejną okrutną prawdą - kto pomoże Nam to udźwignąć?
Dookoła Nas jest tyle osób "chętnych" do pomocy, że na samą myśl aż mi się cofa. Ludzie bezwzględnie karmią się się czymś nieszczęściem. Dlaczego? Otóż żyjemy w czasach, kiedy każdy patrzy każdemu na ręce, a kiedy ktoś ma więcej lub lepiej mu się wiedzie - i nie mówię tu tylko o pieniądzach - to zaczyna przemawiać przez ludzi #zazdrość. A ona idzie w parze z #zawiścią i #fałszem - niestety.
Dlatego jeśli szczerze mówisz o swoich uczuciach - uważaj! Bowiem Twoja #szczerość może zostać wykorzystana przeciwko Tobie.
Na szczęście świat internetu i masówki, jaka bombarduje nas z zewnątrz, nie jest jeszcze do końca zatruty. Znajdzie się garstka osób, które chętnie pomogą Ci udźwignąć ten ciężar - i nie muszą to być najbliższe Ci dotychczas osoby. W trudnych chwilach najczęściej można liczyć na tych, którzy niegdyś trzymali się z boku.
Następuje kolejny etap - zrzucanie przeszłościowego balastu ("przeszłościowego" - cóż za słowotwórstwo z mojej strony). Stanowi to chyba najtrudniejszy moment, ponieważ musisz pozbyć się czegoś, czego nie chcesz ale wiesz, że tak będzie dla Ciebie najlepiej...
Nie do końca przekonany o słuszności swego czynu, wykonujesz go, w sercu czując #ból, przeszywający #chłód, a w gardle zasycha Ci tak bardzo, że nie możesz nawet #krzyczeć... Brawo - to był najtrudniejszy moment i masz go wreszcie za sobą.
Co dalej? Teraz powinien nadejść etap detoksu: powrót do zwykłego życia, nawrót pozytywnych chwil i emocji by wreszcie gdzieś tam znaleźć #szczęście.
Nowe #rady nabyte z doświadczeniem:
- nie ufać bezgranicznie
- nie obnosić się z uczuciami
- chronić swoją #prywatność, ponieważ im mniej wiedzą inni, tym więcej zyskujesz
- nie reagować emocjonalnie (najlepiej schować emocje głęboko do szuflady)
- nie godzić się na #cierpienie
- robić coś dla siebie - zawsze i bez względu na wszystko
- nie bać się podejmować dość drastycznych decyzji wtedy, kiedy jest na to odpowiednia pora
I proszę! Powiedzenia "człowiek uczy się na błędach" oraz "co cię nie zabije, to cię wzmocni", które kiedyś Cię nie dotyczyły, dziś nabierają zupełnie innego wymiaru - stają się #rzeczywiste, #mądre i #prawdziwe.
Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny, a każda sytuacja w życiu ma Nas czegoś nauczyć.
Pamiętaj jednak by postępować słusznie. Ponieważ KARMA IS A BITCH - and she comes back with a vengeance.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



