Lista blogów » Blogomodzie.com

Promocja w drogerii natura – 40% i kosmetyki godne polecenia

Zobacz oryginał
Promocja w drogerii Natura obecnie trwa: -40% na kosmetyki kolorowe przy zakupie dwóch sztuk. To świetna okazja, by wybrać się na weekendowe zakupy :). Chociaż swoją kosmetyczkę uważam za kompletną, wybiorę się tylko po to, by uzupełnić zapas swoich ulubionych kosmetyków. Poniżej kilka moich hitów – kosmetyków, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupów na promocji w Naturze:

kosmetyki+essence.jpg

Essence
Na pewno maja fajną gamę lakierów do paznokci – trwałość standardowa, ale kolory kuszą, by wypróbować czegoś nowego (zwłaszcza lubię ich lakiery brokatowe z nieregularnymi kawałkami brokatu – nadają się idealnie do "galaxy nails"), jednak trzeba uważać na to, czy lakier nie jest stary i sięnie rozwartwia. Podobno niezłe są też kredki do oczu – sama się nie wypowiem, ponieważ żaden z kolorów mi nie podpasował. Całkiem niezłe i niedrogie są też eye-linery we flamastrze, jednak ze względu na ich krótką żywotność (zasycha po miesiącu użytkowania) przerzuciłam się na eye-liner w kremie/pudrze. Moim hitem jest natomiast pędzelek do eye-linera: idealnie cienki i superwygodny! Jeśli tka jak ja, nie umiecie obsługiwać "zwyczajnych" pędzelków i zawsze kończy się to krzywą kreską, koniecznie spróbujcie malowania kreski takim pędzelkiem. Ja nie potrafię bez niego żyć :).

 

 

 

kosmetyki+sensique.jpg

Sensique
Warto rozejrzeć się za szminką w kolorze numer 300 ( i pasującym do niej lakierem – numer 142). To jedna z moich trzech ulubionych szminek; nakładam ją na mocno kleisty błyszczyk i w takiej formie utrzymuje się na ustach zadziwiająco długo, a dzięki drobinkom bardzo ładnie powiększa usta (jak ognia unikam matowych szminek). Kolor idealny dla blondynek o chłodnej karnacji, i chociaż trochę ciężko ją nakładać to wierzcie mi – jeśli opanujecie tę sztukę, operowanie każdą inną szminką to będzie pikuś. Kiedyś ją kochałam, obecnie używam jako awaryjnej, gdy pod ręką nie mam mojej ulubionej szminki – taki trochę tani armani za 4 złote, aż szkoda nie spróbować :). Moim ulubionym kosmetykiem tej firmy jest tusz Lash Extension – dzięki niemu dowiedziałam się, co to znaczy tusz NAPRAWDĘ wydłużający rzęsy. Jego używanie, tak jak i szminki, wymaga nieco wprawy (w tuszu zatopione są takie jakby nitki, które przyklejają się do rzęs – dzięki temu są o jeden, dwa milimetry dłuższe), ale efekt jest tego wart. No i cena, także śmiesznie niska.
kosmetyki+catrice.jpg
Catrice
Jest to marka-siostra Essence, z kosmetykami z nieco wyższej półki cenowej, jednak podobnej jakości (np. eye-liner w pisaku nie różnił się praktycznie do tego z Essence). Warto zwrócić uwagę na dwa kosmetyki: puder mineralny, który stanowi świetną bazę kolorystyczną (w składzie ma tylko talk i barwniki). Idealnie nadaje się do zabarwiania samodzielnie robionych pudrów – np. ze skrobii – albo pudrów niby-transparentnych, które bielą twarz. Fajne są także cienie metaliczne – długo polowałam na bezbarwny, mocno rozświetlający puder i ideał znalazłam właśnie w pudełeczku z cieniem do powiek. Daje efekt idealnej "tafli", nie barwiąc skóry na różowo czy pomarańczowo.
b%25C5%2582yszczyki+bell+2.jpg
Bell
Chyba z żadnej firmy nie zgromadziłam tyle błyszczyków, co Bell – na zdjęciu złapałam tylko trzy, ponieważ reszta mieszka w zakamarkach moich torebek. To jeden z tych kosmetyków, bez którego nie ruszam się z domu :). Wypróbujcie ich, jeśli lubicie naturalny, "nudny" kolor ust – . Mój ulubiony makijaż to usta w kolorze nude, dlatego pokochałam błyszczyki z serii "mlik shake": są dobrze napigmentowane, trwałe, równomiernie się nakładają i optycznie powiększają usta. Do optycznego powiększenia używam też kredki w naturalnym kolorze moich ust (07), obrysowując je delikatnie. Wieczorem na błyszczyk nakładam tint – fajna alternatywa dla szminek: mieszając go z błyszczykiem mogę stopniować, jak bardzo czerwone chcę mieć usta. A nałożony solo jest nie do zdarcia! Całkiem w porządku jest tez podkład i prasowany puder mineralny – niedrogie, matujące, o fajnej konsystencji i w jasnych, zimnych kolorach (co naprawdę trudno znaleźć!).
 
kredka+my+secret.jpg
My Secret
Z tej marki mam tylko jeden kosmetyk, ale za to tak niezbędny, że mam zamiar zaopatrzyć się w jeszcze dwa :). Cielista kreda do oczu – ekstremalnie powiększa oczy i wygląda bardziej naturalnie niż biała kredka na linii wodnej. Jeśli nie jesteście przekonane, że jest to kosmetyk niezbędny, obejrzyjcie filmik Red Lipstick Monster w którym opowiada o różnych zastosowaniach cielistej kredki.
 
A Wy, macie swoje hity, na które warto zwrócić uwagę na promocji? Koniecznie podzielcie się w komentarzu!
milegodnia.png

Post Promocja w drogerii natura – 40% i kosmetyki godne polecenia pojawił się poraz pierwszy w Blog o modzie.

blogomodziecom?d=yIl2AUoC8zA blogomodziecom?d=qj6IDK7rITs blogomodziecom?i=vDOaxlY4_WU:IzZcekz7boU

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.