Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia
Post dla (nie)lubiących jesieni
Zobacz oryginał sob., 10/10/2015 - 17:53Mój blog wyróżnia się tym, że niezależnie od panującej pory roku, można znaleźć stylizacje od najbardziej jaskrawych po eleganckie. Ze mną jest po prostu tak, że latem tęsknię za ciepłymi kardiganami, a zimą z wielką chęcią ubrałabym szorty. Dzisiejsza notka jest tego potwierdzeniem. Nie znajdziecie tutaj typowych jesiennych ubrań jak na każdym blogu, natomiast razem z grubym swetrem zestawiłam na przykład wiosenne botki. Może to mój wewnętrzny protest na szarzejący krajobraz za oknem i chęć rozweselenia go radosnymi barwami?
Uwielbiam dostawać paczki. Ten piękny moment, kiedy wracam do domu i na stole coś na mnie czeka... Jeśli list jest estetycznie zapakowany, to radość jest podwójna.
W środku była bluzka z secondhandu online Inspired. Po małym odwyku od słodkości mogę powiedzieć, że mimo wszystko w takich ubraniach czuję się najlepiej. Wykończenia z falbankami i uroczy kołnierzyk to jest to, co najbardziej lubię w tej koszuli.
Sklep jest nowy, ale już udało mi się zorganizować zniżkę 10% dla Was (do 20.10.2015 r.). Hasło: fikiwiki
Koszulę zestawiłam ze spódnicą również z secondhandu (ale takiego stacjonarnego, jej zakup relacjonowałam na Snapie). W połączeniu stworzyły typową szkolną stylizację.
Jestem w trakcie kolekcjonowania case'ów na telefon. Wiecie, trzeba zmieniać w zależności od humoru, haha. Ten jest niestety plastikowy, ale pokryty czymś śliskim i miękkim w dotyku, sama nie wiem, co to jest. Motyw to stare deski, chciałam coś vintage. Wzór jest trochę żółty i szkoda, że nie zakrywa mi całego boku, ale to mogłabym wymagać jedynie od pokrowca gumowego. Na stronie Snapmade można zaprojektować sobie takie case'y (i nie tylko) na wiele modeli telefonów, a więc zapraszam.
Szaleję z tymi spodniami. Trzecie podejście - kolejne udane. W jednym z moich filmów mówiłam, że nie polecam spodni z chińskich stronek. Teraz to odwołuję. Kupiłam kolejne na stronie Romwe i nie żałuję. Tym razem jasne i również idealnie dopasowane. Nie są sztywne, materiał miły w dotyku. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to mogę je polecić (jeśli oczywiście dokonacie dokładne pomiary i wybierzecie odpowiedni rozmiar).
Teraz coś, o co było mega dużo pytań po pokazaniu na Snapchacie i Instagramie. Chodzi oczywiście o buty ze sklepu Merg. Te różowe botki są teraz po prostu moją miłością. Na stronie było napisane, że są wiosenne, ale ja mimo wszystko zamówiłam je teraz. Nie żałuję, bo są jednocześnie cienkie i bardzo ciepłe, co jest dla mnie korzystne, bo będę mogła nosić je również zimą. Wykonane solidnie, podeszwa jest dość gruba i w ogóle się nie ślizgają, a jednocześnie ładnie wyglądają na nodze (o tym przekonacie się w jednej z najbliższych notek).
Jaki ładny, intensywny, miętowy kolorek, prawda? To mój nowy plecak vintage z zaufanej strony Brytyjka.pl. Może wydawać się mały, ale pozory mylą - jest niezwykle pakowny. Na tę pogodę boję się go jednak nosić, bo jest materiałowy i podejrzewam, że mógłby przemoknąć (chyba że utrzyma nam się piękna, złota jesień). Ma pełno przeróżnych kieszonek - pozytywnie, jak dla mnie. Sam w sobie jest lekki, co jest ważne, bo sam plecak niekiedy waży więcej niż jego zawartość...
Dzisiejszy haul, żeby nie zapominać o jesieni, zakończę pokazaniem grubego swetra z Romwe. Od zawsze kochałam bordo i mam kilka rzeczy w tej barwie. Uważam, że ten kolor do mnie pasuje. Sweter jest miły w dotyku i ciepły, ale wadą jego jest to, że zostawia wszędzie po sobie ślad w postaci kłębków materiału. Moje białe spodnie strasznie na tym ucierpiały...
Żeby nie było za mało jesieni, pokażę Wam składanki ciekawych ubrań, w które chętnie zaopatrzyłabym się na ten sezon.
_______________
Dostałam od Was propozycję, by założyć grupę na Facebooku. Chciałabym, byście pomogli mi w stworzeniu nazwy. Przesyłajcie mi swoje propozycje gdziekolwiek (media społecznościowe znajdziecie m.in. w kolumnie bocznej lub na pasku menu). Jeśli wybiorę którąś z Waszych, autor zostanie nagrodzony niespodzianką.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.























