Lista blogów » Woomanly
Cześć, dziś post całkowicie inny niż wszystkie a mianowicie "pogadatulia". Może powinnam założyć osobnego bloga, ale jednak lubię (przynajmniej w internecie) mieć wszystko w jednym miejscu . Posiadam jeden numer telefonu od 10 lat. Mam jedno swoje prywatne konto na facebooku i miałam (właściwie nadal mam) jedno prywatne konto na nk, nie usunęłam z sentymentu. Nie lubię wirtualnych zmian. Dlatego też to na tym blogu będę pisać serię "Pogadatulii" to moje przemyślenia i pogadanki na dany temat.(Posty będą dostępne w zakładce JUST ME) Może napiszę dwie notki w tygodniu, a może jedną w miesiącu, albo po prostu będzie to pierwsza i ostatnia notka z tej serii. Zapraszam ;)
Piątek, idę spotkać się ze znajomymi. Knajpa, piwo, rozmowa... itp. Witamy się i pierwsze co robimy to wyciągamy... telefon, powiedzmy, że po to żeby sprawdzić która jest godzina, później aby odpisać koledze na facebooku, w następnej kolejności sprawdzić smsa. Robimy to cały czas w jakiś sposób ze sobą "rozmawiając".





Teraz rozejrzyjcie się w okół siebie będąc w towarzystwie. Czy ktoś z Was również "rozmawia niedokładnie"?
Macie ochotę na posty z serii "pogadatulia"? Spotkaliście się z problemem"niedokładnej rozmowy" podczas ciągłego używania telefonu? Może opowiecie mi swoją historie które można określić mianem "rozmowy umierającej"? A może to któregoś z Was dotyczy problem uzależniania od komórki?
pogadatulia: Czemu nasza rozmowa umiera?
Zobacz oryginał pon., 20/10/2014 - 12:22
Cześć, dziś post całkowicie inny niż wszystkie a mianowicie "pogadatulia". Może powinnam założyć osobnego bloga, ale jednak lubię (przynajmniej w internecie) mieć wszystko w jednym miejscu . Posiadam jeden numer telefonu od 10 lat. Mam jedno swoje prywatne konto na facebooku i miałam (właściwie nadal mam) jedno prywatne konto na nk, nie usunęłam z sentymentu. Nie lubię wirtualnych zmian. Dlatego też to na tym blogu będę pisać serię "Pogadatulii" to moje przemyślenia i pogadanki na dany temat.(Posty będą dostępne w zakładce JUST ME) Może napiszę dwie notki w tygodniu, a może jedną w miesiącu, albo po prostu będzie to pierwsza i ostatnia notka z tej serii. Zapraszam ;)
Czemu nasza rozmowa umiera?
To będzie chyba najbardziej hipokryzyjny post wszechświatów. Bo sama jestem tą osobą, która przyczynia się w jakimś stopniu do śmierci rozmowy, ale o tym później. Do posta zainspirowało mnie codzienne obserwowanie ludzi, którzy mimo że znają się bardzo dobrze,siedzą koło siebie przykładowo w autobusie nie potrafią "rozmawiać dokładnie". Inni spotykają się w większym gronie i mimo, że prowadzą dialog też nie potrafią tego zrobić jak należy. Co mam na myśli pod określeniem "rozmawiać dokładnie", pozwólcie że posłużę się przykładem z mojego życia wziętym.
Czas na mnie...
Piątek, idę spotkać się ze znajomymi. Knajpa, piwo, rozmowa... itp. Witamy się i pierwsze co robimy to wyciągamy... telefon, powiedzmy, że po to żeby sprawdzić która jest godzina, później aby odpisać koledze na facebooku, w następnej kolejności sprawdzić smsa. Robimy to cały czas w jakiś sposób ze sobą "rozmawiając".
Czas na mnie ''Tak tu miło i przyjemnie, strzelmy sobie selfie". Teraz czas żeby obserwatorzy z instagrama zobaczyli nasze zdjęcie. W porządku, dodajemy je, piszemy tagi #selfie #friends #party kładziemy telefon na stół i na tym powinno się skończyć, ale chwila... sprawdzę sobie jeszcze co tam słychać na instagramie.
Ooo, Maffashion dodała zdjęcia z Barcelony pewnie już o tym piszą na pudelku, a sprawdźmy. Co!? Ewa Chodakowska będzie mieć własny program, a kliknę, poczytam O, Sebastian napisał pytanie zaczynające się od "cześć co słychać?" to nie może poczekać, muszę mu natychmiast odpisać.
I tak zatacza się błędne koło, co najgorsze MOJE błędne koło.
Ooo, Maffashion dodała zdjęcia z Barcelony pewnie już o tym piszą na pudelku, a sprawdźmy. Co!? Ewa Chodakowska będzie mieć własny program, a kliknę, poczytam O, Sebastian napisał pytanie zaczynające się od "cześć co słychać?" to nie może poczekać, muszę mu natychmiast odpisać.
I tak zatacza się błędne koło, co najgorsze MOJE błędne koło.
Kolejne spotkanie. Jest postęp. Telefon wyciągam, odpisuje koledze, pytam kuzynki czy wpadnie do nas do knajpy i na tym kończę. W trakcie tego cały czas "rozmawiając" z znajomymi siedzącymi obok, kładę telefon na stół. Podnoszę głowę a moim oczom ukazuje się widok moich znajomych wgapiających się w ekrany swoich telefonów... "niedokładnie rozmawiając" z innymi.
Szkoda że nie zrobiłam wtedy zdjęcia (może to tylko pretekst do użycia telefonu?, przecież słyszałam dźwięk oznaczający nową wiadomość na facebooku, zrobię zdjęcia a później odczytam wiadomość), za to ktoś inny przyjrzał się problemowi dokładniej, mianowicie fotograf przedstawiający się jako Babycakes Romero. Zobaczcie jak pokazał "problem umierającej konwersacji" na zdjęciach.







Teraz rozejrzyjcie się w okół siebie będąc w towarzystwie. Czy ktoś z Was również "rozmawia niedokładnie"?
Macie ochotę na posty z serii "pogadatulia"? Spotkaliście się z problemem"niedokładnej rozmowy" podczas ciągłego używania telefonu? Może opowiecie mi swoją historie które można określić mianem "rozmowy umierającej"? A może to któregoś z Was dotyczy problem uzależniania od komórki?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




