Podwójne urodziny i zapowiedź zmian :)
Zobacz oryginał czw., 30/03/2017 - 20:43Czyżby pożegnanie z tą najbardziej szaloną wersją Lumpoli ?
A teraz już "Mała żona" Babsztyla.
Mała żono, tak maleńka jak kamyczek...
Który do mnie z długiej drogi tutaj przyszedł.
Cicho weszłaś w cztery ściany
Powiedziałaś: "Tu nasz dach...
Zaprosimy tylko miłość... Reszty może być brak..."
Mała żono, tak maleńka jak paznokieć
Wkrótce już ktoś wszystkie łzy nam zetrze z oczu.
Ty dla niego śpiewać będziesz
Ja dla niego będę grał
Przecież po to szliśmy tamtą drogą tyle lat.
Więc po co płacz... Po co żal... Po co łzy?
Radość wielka mała żono - będzie syn!
Jeszcze cię uniesie w dłoniach
Zawiruje w tańcu świat
Trzeba śmiać się, mała żono
Trzeba się śmiać...
Mała żono, tak maleńka jak naparstek
Będę osłem... Będę słoniem... Jak koń parskać...
Kupię w sklepie trzy kaktusy
I zamienię pokój w step
Żeby na mnie mógł cwałować syn przez cały dzień.
Mała żono, okrąglutka jak kuleczka
Ja po mleko co dzień rano będę dreptać
I na bakier włożę czapkę
I do góry zadrę nos
Tata idzie! No, a tata
To już lepszy gość!
Więc ubierz płaszcz, załóż szal
Swetry trzy
Przecież wiesz, dzisiaj wiatr
A będzie syn!
Jeszcze cię uniesie w dłoniach
Zawiruje w tańcu świat
Trzeba śmiać się, mała żono
Trzeba się śmiać...
Wracając do bloga, miałam plany jakoś tak po angielsku prześliznąć się po tej rocznicy, ale ponieważ chcę wprowadzić pewne zmiany, to rodzaj podsumowania aż się prosi. W liczbach ten rok przedstawia się następująco: zamieściłam ponad 70 postów, w nich znalazło się około 200 stylizacji lub jak kto woli zestawów, posty miały ponad 100 tys. wyświetleń i zostawiliście pod nimi około 1500 komentarzy. Dla mnie te liczby są niewyobrażalnie wielkie i cudne, i nie zamierzam się z nikim porównywać, zresztą intuicyjnie liczę tylko do ośmiu, podobnie jak border collie, przyszywany pradziadek mojego Lakiego :)
Ten post jest w zasadzie takim moim podziękowaniem dla wszystkich, którzy zaglądają do mnie, dzielą się swoimi opiniami, dopingują mnie, inspirują i motywują do dalszego działania. Dziękuję Gosi, która cierpliwie wykonuje zdjęcia. Teraz pałeczkę przejął od niej częściowo mój mąż :) Dziękuję także wszystkim moim wspaniałym koleżankom modelkom, które zaszczyciły mnie swoim uczestnictwem w tym spontanicznym, szalonym przedsięwzięciu: dwóm Aniom, dwóm Kasiom, Madzi, Marcie, Gosi, trzem Agnieszkom i ich super córom. Dzięki nim powstały wspaniałe sesje grupowe, bijące szczyty popularności, a dzięki Karolinie i Natkowi także zagraniczne, a nawet egzotyczne :) Dziękuję moim koleżankom blogerkom, za życzliwość, wsparcie mentalne i merytoryczne. Bardzo dużo się w ciągu tego roku podziało, wiele się nauczyłam, ale to wciąż czubek góry lodowcowej, poznałam wirtualnie mnóstwo fajnych ludzi, miałam swoje oczekiwania, dziwne pomysły i chwile zwątpienia, pisałam też coraz dłuższe posty, nie tylko modowe ;)
Najwyższy czas by wyciągnąć wnioski, wszystko to nieco uporządkować i uprościć logistycznie, żeby trochę ulżyć Wam i sobie :) Pokrótce mój plan "na chwilę obecną" jest taki: od kwietnia posty będą się pojawiały 2 razy w tygodniu, planowo we wtorki i piątki, ale za to będą raczej krótkie i węzłowate, bo jedna stylizacja na jeden post, i jedna, ta sama modelka i raczej takie samo tło, a jak się już rozpiszę w jakimś dziwnym kierunku, to opatrzę to ostrzegawczo etykietą "opowieści dziwnej treści" obiecuję ;) Wiem, że trochę ryzykuję, bo zawsze w tym "konkursie" minimum dwóch stylizacji mogłam mieć nadzieję, że chociaż jedna torebka się spodoba, ale liczę na Waszą pobłażliwość i serdeczną krytykę :) Mogę tylko obiecać, ze nadal będę sobą, czyli może nie będzie za elegancko i stylowo, za to nadal lumpeksowo, zabawnie, dziwacznie i raczej kolorowo :) Wciąż będę sprawdzać, co się da z tych lumpeksów wycisnąć, żeby za niewielką kasę fajnie się ubrać, czasem odważnie zaszaleć ,a przy okazji poflirtować z modą :)
To by było na tyle :) Do zobaczenia we wtorek :)
Miało nie być żadnych obrazków, ale zmobilizowała mnie Marzenka i teraz to już Wam serdecznie współczuję. Wybrałam najbardziej charakterystyczne i znamienne dla minionego roku przykłady, pogrupowałam je tematycznie, a NAD zdjęciami umieściłam tytuły postów, które są zarazem linkami do nich. Chętnym życzę cierpliwości i miłego oglądania, bo to se ne vrati, pane Havranek ... ;)
W GRUPIE SIŁA


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





















